Star Wars: Fate of the Old Republic pierwszą grą na PS7? Złe wieści dla fanów Gwiezdnych wojen

Radosław Krajewski
2025/12/13 08:00
4
0

To sobie jeszcze poczekamy.

Zapowiedź Star Wars: Fate of the Old Republic podczas The Game Awards 2025 była jednym z najmocniejszych momentów tegorocznej gali, ale na premierę nowej produkcji w świecie Gwiezdnych wojen przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Wszystko wskazuje na to, że debiut gry jest odległą perspektywą, liczona raczej w latach niż miesiącach.

Star Wars: Fate of the Old Republic

Star Wars: Fate of the Old Republic może być pierwszą grą, która powstanie z myślą o PlayStation 7

W wywiadzie opublikowanym na StarWars.com potwierdzono, że Arcanaut Studios, czyli zespół odpowiedzialny za projekt, powstał dopiero w 2025 roku. To istotna informacja, bo jasno sugeruje, że produkcja znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju, a pokazana zapowiedź miała przedstawić jedynie koncepcję gry.

Do sprawy odniósł się również Jason Schreier z Bloomberga, który na platformie Bluesky zaznaczył, że nawet rok 2030 można uznać za wyjątkowo optymistyczny dla premiery gry. Tym samym dziennikarz uważa, że Star Wars: Fate of the Old Republic może zadebiutować dopiero na PlayStation 7.

Największą niespodzianką ostatniej nocy było Star Wars: Fate of the Old Republic, projekt prowadzony przez Caseya Hudsona, reżysera KOTOR-a oraz Anthem. To ekscytująca wiadomość dla wielu osób, ale Lucasfilm potwierdza, że studio zostało założone w tym roku, co oznacza, że rok 2030 to bardzo optymistyczne założenie. Być może będzie to gra na PlayStation 7.

Jason Schreier

Tak wczesne ujawnianie gier nie jest w branży niczym niezwykłym. Często ma ono pomóc w rekrutacji nowych pracowników i pokazać, że projekt realnie istnieje oraz znajduje się w fazie rozwijania. W przypadku zupełnie nowego studia taki sygnał bywa kluczowy dla przyciągnięcia doświadczonych twórców.

GramTV przedstawia:

Na doniesienia Schreiera zareagował reżyser gry, Casey Hudson. W swoim krótkim wpisie przyznał, że gra pojawi się wcześniej niż w 2030 roku.

Nie martwcie się plotkami „dopiero w 2030 roku”. Gra wyjdzie wcześniej.

Wczytywanie ramki mediów.

Star Wars: Fate of the Old Republic powstaje jako jednoosobowa, fabularna gra akcji z elementami RPG. Tytuł nie będzie bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych historii, choć jego duch ma nawiązywać do klasycznych opowieści z uniwersum. Na czele projektu stoi Casey Hudson, znany z reżyserii pierwszego Knights of the Old Republic oraz całej trylogii Mass Effect.

Twórcy otwarcie przyznają, że gra wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie produkcji. Kolejne szczegóły na temat projektu mają zostać ujawnione dopiero w przyszłości, gdy prace wejdą w bardziej zaawansowaną fazę.

Komentarze
4
dariuszp
Gramowicz
13/12/2025 14:45
Nogradis napisał:

Już o tym rozmawialiśmy, ale przy obecnej sytuacji na rynku pamięci nowa generacja za 2 lata jest nierealna. I nie chodzi tu nawet o to, ile te konsole musiałyby kosztować, ale o cały rynek PC, który w tym czasie mocno wyhamuje i zwyczajnie nie będzie parcia na bardziej wymagające sprzętowo gry wymagające przesiadki z obecnego sprzętu.

Nie do końca. Przykładowo można dołożyć technologię pozwalającą na modele AI. To już się nie schowa a sam eksperymentował z kilkoma zastosowaniami. Np. NPC mówiący za pomocą LLM-a w kontekście sytuacji w grze. Tylko że ograniczeniem jest właśnie VRAM. Nie uruchomię dobrego modelu na sprzęcie który go nie ma bo obok musi działać płynnie gra.

Ray Tracing o ile chodzi to chodzi jak krew z nosa. Na ogół jesteśmy ograniczeni do 30fps. Pasuje to pchnąć do 60. 

Raczej 8k jeszcze nie wejdzie ale mało co potrafi działać natywnie 4k. Można by to dogonić. 

Ogólnie jest jeszcze dużo jeżeli chodzi o to gdzie można pchnąć konsole. Obecna generacja ledwo zipie przy obecnej generacji silników i grafiki.

Głównie dlatego że techniki tworzenia gier się zmieniają. Np jest coraz więcej dynamicznego oświetlenia. Jest przepaść między tym co się robiło jeszcze niedawno a tym co potrafi np. w UE Megalights. 

Jeśli zaś chodzi o wczesną zapowiedź, to nie tylko nie jest to "kretyństwo", ale najbardziej rozsądny z biznesowego punktu widzenia ruch. Tworzenie wysokobudżetowej produkcji wymaga zasobów ludzkich (w tym zewnętrznych, bo dziś bez studia nie są w stanie funkcjonować bez outsourcingu), czasu i, przede wszystkim, pieniędzy. To wszystko zapewniają wydawcy oraz inwestorzy, a ich pozyskanie jest tym łatwiejsze, im większy szum wywoła taka zapowiedź. Efekt marketingowy jest zresztą w tym przypadku piorunujący, bo o ile jeszcze w środę temat ewentualnej kontynuacji KoTOR-a był martwy i nikt nie zakładał, że kiedykolwiek taka powstanie, o tyle dziś mówi o tym cała branża.

To są bardzo ciekawe rzeczy o których piszesz i fajnie że to wiesz ale nijak się mają do sytuacji Bethesdy. Bethesda należy do Microsoftu który też jest wydawcą. Ma też renomę. Podobnie jak TES. Też było wiadomo że pracują nad TES VI. Dodatkowo inwestorzy patrzą tylko na potencjalny zysk. Dlatego ceny akcji studia rosną do premiery gry i spadają po premierze jeżeli nie mają w pipeline kolejnych gier na kolejne miesiące/lata. 

Może MS chciał ogólnie coś żeby promować Xboxa ale na dzień dzisiejszy Microsoft praktycznie się poddał jeżeli chodzi o konsole.

Zresztą, co ja się będę rozpisywać: przypomnij sobie, co się działo po wrzuceniu pierwszego teasera Cyberpunka 2077 i jak się to przełożyło na zainteresowanie grą, której świat nie zobaczył jeszcze przez ponad 7 kolejnych lat (

No właśnie się nie przełożyło. Nie mówiąc o tym że teaser nie miał prawie nic wspólnego z grą bo cały projekt był drastycznie zmieniony. Oryginalnie mieliśmy grać jako MaxTac i polować na cyber psycholi. Finalnie ta panna z trailera która potem została wciągnięta do MaxTac była tylko NPC w jednym evencie w sklepie. 

Samo studio dopiero zrobiło szum tą znaną zapowiedzią gdzie zobaczyliśmy miasto i jak wygląda gra.

Też warto dodać że również w wypadku CDPR- są notowani na giełdzie ale generalnie są samodzielni. 

Realnie jeszcze w wypadku CDPR miało to JAKIŚ sens. Kupili prawa do Cyberpunka i chcieli się tym podzielić. W wypadku Bethesdy - wszyscy byli świadomi że pracują nad TES 6. Realnie wczesna zapowiedź nawet jak tworzy jakiś tam hype - ten hype potem zamienia się właśnie w takie teksty jak ten, pytania, irytacje, krytyke i w końcu znudzenie tematem. Bo nikt się nie będzie ekscytował niczym przez 5 lat. Więc wg mnie to bardziej szkodzi jak pomaga. 

Dodatkowo teraz jak robią fuckupy jak w wypadku updatu do Fallout 4 - WSZYSCY gadają że pewnie jakość TES VI też będzie ssać. Każde niepowodzenie Bethesdy przywołuje temat ich przyszłych gier.

 

dariuszp napisał:

Jeżeli Sony utrzyma 7-letni cykl to w zasadzie możemy spodziewać się konsoli za 2 lata. Zapowiedzi gier 2 lata wstecz to kretyństwo no ale już się przyzwyczialiśmy do kretyństw ze strony branży gier. 

Nogradis
Gramowicz
13/12/2025 11:11
dariuszp napisał:

Jeżeli Sony utrzyma 7-letni cykl to w zasadzie możemy spodziewać się konsoli za 2 lata. Zapowiedzi gier 2 lata wstecz to kretyństwo no ale już się przyzwyczialiśmy do kretyństw ze strony branży gier. 

Już o tym rozmawialiśmy, ale przy obecnej sytuacji na rynku pamięci nowa generacja za 2 lata jest nierealna. I nie chodzi tu nawet o to, ile te konsole musiałyby kosztować, ale o cały rynek PC, który w tym czasie mocno wyhamuje i zwyczajnie nie będzie parcia na bardziej wymagające sprzętowo gry wymagające przesiadki z obecnego sprzętu.

Jeśli zaś chodzi o wczesną zapowiedź, to nie tylko nie jest to "kretyństwo", ale najbardziej rozsądny z biznesowego punktu widzenia ruch. Tworzenie wysokobudżetowej produkcji wymaga zasobów ludzkich (w tym zewnętrznych, bo dziś bez studia nie są w stanie funkcjonować bez outsourcingu), czasu i, przede wszystkim, pieniędzy. To wszystko zapewniają wydawcy oraz inwestorzy, a ich pozyskanie jest tym łatwiejsze, im większy szum wywoła taka zapowiedź. Efekt marketingowy jest zresztą w tym przypadku piorunujący, bo o ile jeszcze w środę temat ewentualnej kontynuacji KoTOR-a był martwy i nikt nie zakładał, że kiedykolwiek taka powstanie, o tyle dziś mówi o tym cała branża.

Zresztą, co ja się będę rozpisywać: przypomnij sobie, co się działo po wrzuceniu pierwszego teasera Cyberpunka 2077 i jak się to przełożyło na zainteresowanie grą, której świat nie zobaczył jeszcze przez ponad 7 kolejnych lat (

karpiu
Gość
13/12/2025 08:46

Czy komuś sie cos nie pomyliło? Mowa chyba o PS6 nie o PS7. Jak mozna powielic tak oczywisty blad? Czy ktos w ogole czyta to co pisze na tej stronie?




Trwa Wczytywanie