Mark Noseworthy tłumaczy, dlaczego krótkie cykle wydawnicze mogą zaszkodzić jakości i sprzedaży gier AAA.
Były wiceprezes stojący za Destiny 2, Mark Noseworthy, odniósł się do dyskusji dotyczącej potencjalnych szybkich kontynuacji 007 First Light. Według niego skrócenie cyklu wydawniczego do dwóch lat w przypadku dużych produkcji AAA byłoby mało realistyczne zarówno z perspektywy jakości, jak i biznesu.
007 First Light
007 First Light – koszty, ryzyko i oczekiwania
Debata rozpoczęła się od sugestii części graczy, że seria 007 First Light mogłaby podążyć ścieżką znaną z gier typu Uncharted czy Hitman i otrzymywać nowe odsłony w stosunkowo krótkich odstępach czasu. W odpowiedzi Noseworthy przedstawił bardziej sceptyczne podejście, wskazując na realia współczesnego rynku gier AAA.
W swojej wypowiedzi Noseworthy zauważył, że „proste sequele” często nie spełniają oczekiwań ani graczy, ani wydawców. Jego zdaniem takie gry mogą być gorzej oceniane, ponieważ brakuje im wyraźnej innowacji, a jednocześnie sprzedają się słabiej, gdyż efekt nowości szybko zanika.
Dodatkowym problemem są rosnące koszty produkcji. Według byłego szefa Destiny 2 nawet uproszczone kontynuacje wciąż wymagają niemal takich samych nakładów finansowych jak pełnoprawne nowe projekty, co sprawia, że ich rentowność staje się ograniczona.
GramTV przedstawia:
Noseworthy zauważył, że w praktyce studia muszą albo znacząco obniżyć koszty produkcji, albo znaleźć sposób na wyraźne odświeżenie formuły, aby kolejne odsłony mogły się wyróżniać na tle poprzednich.
Jednocześnie gracze zwracają uwagę, że istnieją serie, które udowodniły, że krótsze cykle wydawnicze mogą działać – przykładem jest trylogia Hitman czy niektóre współczesne serie AAA, które regularnie otrzymują nowe części co kilka lat. Mimo to branża coraz częściej zmaga się z wydłużającymi się produkcjami i rosnącą skalą projektów.
007 First Light jest dostępne na PC, Xbox Series X/S i PlayStation 5.
Facet po prostu chce mieć zapewnioną robotę przez 5-10 lat na wypadek, gdyby projekt nie wypalił i zaczęły się zwolnienia.
Wydaje mi się, że jest znacząca różnica między takim podejściem a tym, co robią typowe studia AAA.
Hitman jest tego dobrym przykładem. Hitman 2 to był usprawniony Hitman 1. I dostarczał fanom Hitman 1 dokładnie to co chcieli. A jak kupiłeś Hitman 1 i kupiłeś Hitman 2 to w Hitman 2 miałeś całą zawartość. To samo z Hitman 3.
Krótki cykl wydawniczy sprawiał, że gra się nie zestarzała.
I dostaliśmy kapitalną trylogię, której kulminacją był Hitman 3 który był i jest dalej wspierany i ma zawartość z wszystkich 3 gier.
Bond wygląda naprawdę dobrze. System walki nie jest idealny ale jest dobry i sprawia frajdę. Poziomy to mieszanina Uncharted i Hitman i tu muszę przyznać że chyba za bardzo idą w liniowość. Chciałbym mieć więcej Bonda który próbuje zachowywać się jak szpieg. Ale może to tylko ja.
I czy ktoś wierzy że w ciągu 2 lat będzie jakaś rewolucja która sprawi że gra nie będzie już dobra? Nowoczesna? Ludzie dalej podziwiają jak dobry jest Cyberpunk a ta gra ma już 5 lat. Technologia nie idzie już tak do przodu.
Nie musi być to zresztą 2 lata ale widze prosty sposób na sukces. Po prostu wziąć to co wypracowali, usprawnić tak jak to robili w serii Hitman i dostarczyć kolejną historię o tym Bondzie.