Pracownicy Quantic Dream strajkują. "Staramy się uratować Star Wars Eclipse."

Maciej Petryszyn
2026/06/26 21:00
0
0

W Quantic Dream zdecydowanie nie dzieje się najlepiej. Od pewnego czasu przyszłość francuskiego studia wydaje się mocno niepewna.

Takie okoliczności zdecydowanie nie podobają się pracownikom. Ci postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce.

Star Wars Eclipse
Star Wars Eclipse

Pracownicy strajkują i chcą ratować grę o Gwiezdnych Wojnach

W efekcie w Quantic Dream rozpoczęto strajk. Osoby zatrudnione w paryskim studiu protestują m.in. przeciwko warunkom pracy, a także przeciwko kierownictwu. W tym drugim wypadku zdecydowanie nie jest to nowość. Wszak już wcześniej przy wsparciu związków zawodowych domagali się oni dymisji całego szefostwa. Dlaczego? Przedstawiciele pracowników mówią m.in. o braku dialogu między kierownictwem a kadrami pracowniczymi, dużym obciążeniu pracą, odchodzeniu kolejnych osób oraz kontrowersyjnych decyzjach “góry”. To wszystko ma stawiać pod dużym znakiem zapytania Star Wars Eclipse – najbardziej ambitny projekt QD.

Tymczasem jeden z pracowników, Jules, zapewnia, że ich działania nie mają pogrzebać grę w uniwersum Gwiezdnych Wojen, tylko ją uratować:

To daleko idące od aktu sabotażu. Wręcz przeciwnie, staramy się uratować Star Wars Eclipse. Moglibyśmy doprowadzić do jego premiery mając 115 osób w ramach wsparcia, i nie byłoby to “nadmierne obsadzenie stanowisk” – to absolutne minimum. Mamy zbyt małą obsadę, podobnie jak w wielu innych firmach w tym sektorze, ponieważ szefowie doskonale wiedzą, że pasja skłoni ludzi do crunchu i gry ostatecznie zostaną wydane. Ale nie da się w ten sposób prowadzić zrównoważonego przemysłu.

GramTV przedstawia:

Zdaniem pracowników Quantic Dream poprawa warunków pracy jest kluczowa w kwestii tego, by Star Wars Eclipse w ogóle powstało. Nic więc dziwnego, że hasłem protestu jest Strajk, by uratować Star Wars Eclipse. Co na to szefowie studia? Bagatelizują oni wpływ akcji protestacyjnej i zapewniają, iż produkcja nadal powstaje. To wszystko w momencie, gdy z jednej strony mówi się o zwolnieniach, a z drugiej nawet o możliwości sprzedaży studia przed chińskich właścicieli z NetEase.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!