Nowy Resident Evil coraz mocniej się rozkręca. Fani wciąż jednak pytają: to faktycznie ekranizacja gry czy już tylko inspiracja?
Kampania promocyjna nowego Resident Evil nabiera tempa. Niedawno do sieci trafił pierwszy zwiastun produkcji, a teraz pokazano kolejne materiały promocyjne, w tym nowe plakaty oraz pierwsze ujęcie prezentujące charakterystyczną kamerę z perspektywy bohatera. I właśnie ten element wywołuje dziś najwięcej dyskusji.
Resident Evil
Resident Evil z nowymi plakatami. I tymi samymi wątpliwościami
Reżyser filmu Zach Cregger potwierdził bowiem, że nowy Resident Evil będzie korzystał z ujęć inspirowanych grami FPS. Część scen ma zostać pokazana z perspektywy pierwszej osoby, a kamera będzie przeplatać takie momenty z bardziej klasycznymi kadrami zza pleców bohatera. To dość wyraźnie odróżnia reboot od poprzednich filmowych wersji Resident Evil, które stawiały raczej na tradycyjne kino akcji niż bezpośrednie nawiązania do sposobu prezentacji znanego z gier. Czy to wystarczy, by zaspokoić oczekiwania fanów?
Jednocześnie właśnie tutaj osadzają się najważniejsze pytania. Bo choć projekt nosi nazwę Resident Evil i korzysta z elementów kojarzonych z marką Resident Evil, coraz więcej graczy zastanawia się, na ile nowy film faktycznie będzie adaptacją gier, a na ile po prostu luźno inspirowanym horrorem wykorzystującym rozpoznawalny tytuł. Opis fabuły tylko podsyca te wątpliwości.
GramTV przedstawia:
Głównym bohaterem filmu będzie Bryan grany przez Austin Abrams — kurier mający dostarczyć tajemniczą walizkę do szpitala w Raccoon City podczas wybuchu śmiercionośnego wirusa. Według zapowiedzi postać ma przypominać „lekko odklejonego ćpuna”, który zostaje wrzucony w sam środek chaosu. Nie brzmi to specjalnie jak klasyczny Resident Evil znany z gier Capcomu.
Z drugiej strony część fanów uważa, że właśnie takie podejście może wreszcie pomóc marce odzyskać horrorowy klimat, który przez lata gubiły kinowe ekranizacje. Premiera nowego Resident Evil została zaplanowana na 18 września 2026 roku.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!