Uwaga, tekst zawiera delikatne spoilery. Ale raczej nie popsują one zabawy.
Ogrywanie najnowszego Residenta trwa w najlepsze. Co raz więcej szczegółów z rozgrywki do nas dociera. Tym razem zwrócono uwagę na pewien znaczący brak. Jak ujawnia GameRant.com, Resident Evil Requiem po cichu kończy jedną z najdłużej pielęgnowanych tradycji serii. Dziewiąta odsłona głównego cyklu nie tylko udanie łączy dynamiczną akcję znaną z remake’u „czwórki” z dusznym horrorem ery Ethana Wintersa, ale też zamyka pewien wątek budowany przez 28 lat. W czym rzecz?
Ada Wong
Czy Ada Wong pojawia się w Resident Evil Requiem?
Największym powrotem w grze jest oczywiście Leon Kennedy, który kanonicznie ostatni raz pojawił się w Resident Evil 6. Oznacza to aż 14-letnią przerwę w jego historii w ramach osi czasu serii. Fani liczyli, że Requiem przyniesie długo wyczekiwane domknięcie relacji Leona z Ada Wong. Tymczasem Capcom zdecydował się na zaskakujący ruch.
Ada zadebiutowała u boku Leona w Resident Evil 2 podczas wybuchu epidemii w Raccoon City. Od tamtej pory ich relacja – pełna niedopowiedzeń, zdrad i wzajemnego ratowania życia – stała się jednym z najbardziej ikonicznych elementów w serii. W Resident Evil 4 ponownie skrzyżowali ścieżki, a w „szóstce” ich więź osiągnęła punkt kulminacyjny, z wyraźnie zarysowanym romantycznym napięciem.
GramTV przedstawia:
I właśnie dlatego jej nieobecność w Resident Evil Requiem tak mocno rzuca się w oczy. Ada nie pojawia się ani razu – nawet we wzmiankach. Zamiast tego twórcy subtelnie sugerują możliwe rozwiązanie zagadki. W materiałach koncepcyjnych widać obrączkę na lewej dłoni Leona, a w finałowej scenie coś metalicznie błyska na jego palcu serdecznym. Przypadek? Raczej nie.
Czy oznacza to, że Leon i Ada wzięli ślub poza kadrem? A może bohater związał się z kimś innym? Na razie Capcom milczy, ale niewykluczone, że odpowiedź przyniesie fabularne DLC. Jedno jest pewne – Requiem definitywnie zrywa z tradycją wspólnych występów tej dwójki i zostawia fanów z większą liczbą pytań niż odpowiedzi.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!