Po dekadach planowania i kolejnych przeszkodach Brad Bird w końcu doprowadził do realizacji Ray Gunn. Animowany film science fiction trafi jeszcze w tym roku na platformę Netflix, a głównej postaci głosu użyczy Sam Rockwell.
Ray Gunn
Ray Gunn – Brad Bird zaprezentował nowe zdjęcie swojego filmu animowanego dla Netflixa
Brad Bird należy do grona najbardziej cenionych twórców animacji. Reżyser ma na koncie pracę przy serialu Simpsonowie, a później stworzył takie filmy jak Stalowy Gigant, Iniemamocni, Iniemamocni 2 oraz Ratatuj, a także nakręcił Mission: Impossible - Ghost Protocol oraz Krainę jutra, która niedawno obchodziła swoją jedenastą rocznicę premiery. Wśród jego długo rozwijanych projektów szczególne miejsce zajmował jednak Ray Gunn, czyli utrzymana w klimacie retro produkcja łącząca science fiction z noir. Pomysł narodził się jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, ale przez wiele lat nie doczekał się realizacji.
Teraz sytuacja wreszcie się zmieniła. Ray Gunn zmierza na Netflixa jako pełnometrażowa animacja, a w obsadzie znaleźli się uznani aktorzy głosowi. Najważniejszą rolę powierzono Samowi Rockwellowi, który wcieli się w tytułowego bohatera.
Bird zdradził, że Ray Gunn będzie przypominał klasycznych prywatnych detektywów znanych z kina noir, choć nie zabraknie mu własnego charakteru i poczucia humoru.
„o właściwie taki prywatny detektyw z głównej ulicy. Twardy facet, ale niepozbawiony poczucia humoru – wyjaśnił Brad Bird.
Reżyser nie ukrywa również zachwytu nad współpracą z Samem Rockwellem, którego uważa za idealnego aktora do tej roli:
Sam jest po prostu niesamowitym aktorem. Jest ekscentryczny i nieprzewidywalny. Nigdy nie wykonuje swojej pracy od niechcenia. To inspiruje animatorów, by również wnosić coś wyjątkowego do projektu – podkreślił twórca.
GramTV przedstawia:
Fabuła skupi się na Rayu Gunnie, ostatnim ludzkim prywatnym detektywie w świecie zamieszkanym przez przedstawicieli wielu galaktycznych ras. Bohater zostanie wplątany w pełną zwrotów akcji zagadkę kryminalną, która ma stanowić główną oś historii.
Choć Ray Gunn ma oferować więcej niż tylko widowiskową rozrywkę, Bird zaznacza, że nadrzędnym celem pozostaje dostarczenie widzom świetnej zabawy:
Ten film nie jest pozbawiony przemyśleń. Przede wszystkim jednak ma być czymś, co najlepiej ogląda się z wielkim pudełkiem popcornu. Ma po prostu zapewnić fantastyczną rozrywkę – stwierdził reżyser.
Twórca zapowiada również, że produkcja nie będzie typowym przedstawicielem gatunku noir. W filmie znajdzie się znacznie więcej dynamicznej akcji i humoru niż zwykle można spotkać w tego typu historiach.
W tym filmie jest zdecydowanie więcej akcji niż w klasycznym noir, a także więcej komedii. To połączenie wielu różnych elementów działających jednocześnie – dodał Bird.
Po latach oczekiwania jeden z najbardziej osobistych projektów Brada Birda wreszcie stanie się rzeczywistością. Wszystko wskazuje na to, że Ray Gunn może okazać się jedną z najciekawszych animowanych premier Netflixa w nadchodzących miesiącach. Dokładna data premiery filmu nie jest jeszcze znana.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!