Aktor po Wielkim Martym nie zwalnia tempa i szykuje kolejny projekt. To jednak mniej artystyczne kino. Ale za to bardzo popularne.
Tuż po tym, jak Timothée Chalamet musiał obejść się smakiem podczas Oscarów – gdzie był nominowany za rolę w Wielki Marty – aktor nie zamierza zwalniać. Wręcz przeciwnie, szybko wraca do sprawdzonej formuły i wybiera kolejną dużą kontynuację. Wiemy, że w najbliższym czasie zobaczymy go w trzeciej Diunie, ale to nie koniec planów. Wszystko wskazuje na to, że kolejnym projektem aktora będzie Wonka 2, czyli sequel hitu z 2023 roku.
Wonka
Powstanie Wonka 2
O tym, że druga część tego magicznego widowiska jednak powstaje, wiadomo nie od dziś. Reżyser Paul King potwierdził już wcześniej, że prace nad scenariuszem trwają, a projekt jest w zaawansowanej fazie przygotowań. Teraz pojawiły się kolejne informacje – zdjęcia mają ruszyć jeszcze w sierpniu tego roku, co sugeruje premierę w okolicach 2027 roku.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to najbliższy film, nad którym Chalamet zacznie pracę. To dość wyraźny sygnał, że aktor chce wrócić do bardziej „bezpiecznego” repertuaru – lekkiego, familijnego kina, które trafiło do szerokiej publiczności. Czyżby miał dość aktorskich wyzwań, przynajmniej na razie? Na to wygląda.
GramTV przedstawia:
Pierwszy Wonka okazał się dużym sukcesem. Produkcja zarobiła ponad 600 milionów dolarów na całym świecie, przy budżecie wynoszącym około 125 milionów. Film spotkał się też z dobrym odbiorem – zarówno wśród widzów, jak i krytyków. Historia przedstawiała młodego Willy’ego Wonkę i jego drogę do stworzenia słynnego imperium słodyczy, znanego z książki Charlie i fabryka czekolady autorstwa Roalda Dahla. W obsadzie znaleźli się także m.in. Hugh Grant czy Olivia Colman. W 2005 powstała wcześniejsza adaptacja, w której główną rolę zagrał Johnny Depp.
Na ten moment szczegóły fabuły kontynuacji pozostają tajemnicą, ale wszystko wskazuje na to, że Warner Bros. ponownie postawi na sprawdzony przepis. Dla Chalameta może to być z kolei sposób na szybki powrót do mainstreamowego kina – tym razem bez oscarowej presji i kontrowersji.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!