Pragmata wjechała na Steam i od razu pozamiatała. Gracze są zachwyceni

Maciej Petryszyn
2026/04/19 11:00
1
0

Rok 2026 jak na razie jest rokiem Capcomu. Japoński gigant dostarczył nam bowiem kolejny hit, będący kandydatem do tytułu GOTY.

Pragmata weszła i pozamiatała. O grze mówi każdy i, co ważniejsze, najczęściej mówi pozytywnie.

Pragmata
Pragmata

Pragmata ze świetnym debiutem na Steamie

W momencie pisania tego tekstu nowa gra Capcomu została oceniona na Steamie już 10 605 razy. Mimo niemałej przecież liczby recenzji Pragmata osiągnęła jednak notę “przytłaczająco pozytywną” – wszak aż 97% not miało właśnie charakter pozytywny. To daje futurystycznej grze akcji miejsce w ścisłym topie platformy Valve, jeżeli chodzi o tegoroczne premiery. Dla porównania powszechnie chwalone Resident Evil Requiem, notabene również wydane przez Capcom, obecnie posiada 96% pozytywnych recenzji na 163 056 wszystkich opublikowanych. Fakty są więc bezsporne – to kolejny udany strzał Japończyków.

GramTV przedstawia:

Dodatkowo w najlepszym momencie, mającym notabene miejsce około 17 godzin temu, Pragmata przyciągnęła na Steama 67 242 graczy w tym samym momencie. To wynik lepszy niż Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection, który dobił do poziomu 54 778, acz niższy niż w przypadku wspomnianego Resident Evil Requiem – w tym wypadku sufit to aż 344 214 użytkowników jednocześnie. Przy okazji warto wspomnieć, że rezultat Pragmaty to nadal 9. największe osiągnięcie, jeżeli chodzi o produkcje wydane na Steamie w tym roku i jednocześnie nadal liczby lepsze niż np. u Derth Stranding 2: On the Beach czy Diablo II: Resurrected – Infernal Edition.

Pragmata ukazał się się 17 kwietnia 2026 roku. Tytuł studia Capcom wydany zostanie zarówno na komputery osobiste, jak i na konsole Nintendo Switch 2, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Niemniej jeszcze przed premierą piratom udało się ominąć zabezpieczenia, przez co gra stała się dostępna dla nieuczciwych użytkowników wcześniej niż dla tych, którzy zapłacili.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
19/04/2026 15:13

Mam, gram w wolnych chwilach, przeszedłem dwa pierwsze obszary. Chwalę sobie. Gra mocno angażuje. Boje się że rozerwą mi serce na końcu ale może nie tym razem? 

Sama gra tak naprawdę zrobiła prostą rzecz. Każda walka to tak naprawdę łamigłówka. Musimy znaleźć odpowiednią pozycję, nie dać się uderzyć. I znaleźć czas by hakować przeciwników co ich otwiera i wtedy nasza broń dobrze na nich działa. 

Taki "pro tip" - hacking w grze nie musi być przeprowadzony w całości. Idea jest taka że mamy zielony punkt i niebieskie bramki i trzeba zrobić ścieżkę przez niebieskie bramki do zielonego punktu. Im więcej niebieskich bramek tym dłużej pancerz przeciwnika jest "otwarty" i przyjmuje więcej obrażeń. Ale jeżeli ktoś ma nas uderzyć, wystarczy puścić przycisk hackingu, uskoczyć, zrobić co potrzebujemy. Hacking można kontynuować od miejsca gdzie byliśmy jak już zadbamy o swoje bezpieczeńśtwo. Także warto wykazać się cierpliwością. 

Drugi pro tip - jeżeli chcemy sobie ułatwić grę, można eksplorować znane tereny drugi raz co pozwala na zebranie głównego surowca żeby sobie np. ulepszyć broń albo jakiś mod.

Ja pierwszy poziom grałem trochę na upartego. Nie wróciłem do bazy bo generalnie udawało mi się unikać obrażeń - dotarłem do walki z bossem. Na dobrą sprawę trzeba było wrócić i ulepszyć swoje statystyki itp. Gra raczej nie zakładała że ktoś po prostu przejdziecały poziom na raz. To nie jest tak że bez powrotu to jakieś wielkie wyzwanie. Po prostu jak mamy ulepszoną broń to walka idzie szybciej. 

Grę dobrze nazywają "Dad Space" :-) Mamy w rodzinie kilkoro dzieci w jej wieku. Jestem wujkiem/ojcem chrestnym - jak mała coś odwala to dosłownie przypominają mi się dzieci w rodzinie. Liczę na dobre zakończenie.