Już w tym miesiącu w nasze ręce trafi nowa propozycja z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Pora na Star Wars: Zero Company.
Co szykuje dla nas twór Bit Reactor i Respawn Entertainment? Wygląda na to, że będzie co robić.
Star Wars: Zero Company
Podróż po odległej galaktyce
Okazuje się, że Star Wars: Zero Company zabierze nas do naprawdę imponującej liczby lokacji, z których przynajmniej część z pewnością będzie bliska osobom lubującym się w tym uniwersum. W sumie mowa tutaj o 50 miejscach, nie ma jednak pewności, czy to wszystko, czy też twórcy szykują dla nas coś jeszcze. Tak czy inaczej, nie zabraknie oczywiście nierozerwalnie związanego z rodem Skywalkerów Tatooine, ale też i centrum galaktycznej władzy, jakim jest Coruscant. Do tego dochodzi też rodzinne dla księżniczki Lei Alderaan, malownicze Naboo kojarzące się z Padme Amidalą czy też Bespin, gdzie swoje szemrane interesy robił Lando Calrissian.
Dane wywiadowcze są wszędzie… jeśli wiesz, gdzie szukać.
Operacje odbywają się na Mapie Galaktyki, a nie na polu bitwy. Na podstawie twoich wyborów możesz gromadzić dane wywiadowcze, zarabiać Kredyty lub wpływać na więzi między postaciami i misje poboczne.
GramTV przedstawia:
Star Wars: Zero Company trafi na rynek 27 sierpnia 2026 roku, ukazując się na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Za produkcję odpowiedzialne jest m.in. powstałe w 2022 roku Bit Reactor, w którego szeregach znajdziemy weteranów Firaxis Games, mających w CV współczesne odsłony cyklu XCOM, który, podobnie jak Zero Company, stawiał na rozgrywkę turową. Z kolei pomagające BR Respawn Entertainment ma już na swoim koncie dwie pozycje z uniwersum Gwiezdnych Wojen, tj. Star Wars Jedi: Upadły zakon oraz Star Wars Jedi: Ocalały.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!