Electronic Arts jako firma nie było bynajmniej wolne od zwolnień. A więc zmory branży w obecnych czasach.
Nie byłoby w tym zatem nic dziwnego, bo przecież wszyscy zwalniają. Tymczasem...
Electronic Arts
Zarząd Electronic Arts otrzymał premie
Serwis Eurogamer poinformował o zaskakującym rozwoju wypadków, powołując się przy tym na dane z raportu samego EA. Wynika z niego, iż Andrew Wilson, a więc obecny dyrektor generalny Electronic Arts, otrzymał na przestrzeni roku łączne wynagrodzenie na w wysokości 38 694 984 dolarów. Na tak niebagatelną sumę składać się miały zarówno pakiety akcji spółki, jak i wypłacane premie. Premie, które otrzymali również inni członkowie kadry menadżerskiej. I tak Stuart Canfield, dyrektor finansowy, zarobił 11,3 miliona dolarów. Z kolei Laura Miele, prezeska EA Entertainment, zyskała 13,7 miliona dolarów, natomiast Mala Singh, dyrektorka ds. pracowniczych wzbogaciła się o 8,3 miliona dolarów.
GramTV przedstawia:
To wszystko w okresie, gdy samo EA nie wahało się zwalniać swoich pracowników. I tak w marcu nieokreślona pod względem rozmiarów redukcja dotknęła tzw. Battlefield Studios, a konkretnie ekipy, jak Criterion, DICE, Ripple Effect oraz Motive Studios. Z kolei pod koniec czerwca pożegnano ludzi niepracujących na stanowiskach deweloperskich, a tych obecnych w działach rekrutacji, obsługi klienta, zaufania i bezpieczeństwa oraz IT z oddziałów w Stanach Zjednoczonych oraz Indiach.
Tymczasem wspomniany wcześniej raport samego EA wskazuje, że wszystkie najważniejsze franczyzy osiągnęły postawione przed nimi cele. Battlefielda 6 został pozytywnie oceniony i stworzył sobie stabilną bazę użytkowników. Apex Legends skutecznie przeszło przez wszystkie kroki strategiczne. Skate we wczesnym dostępie przekroczyło ustalony pierwotnie próg liczby graczy. EA Sports American Football sprzedało się lepiej niż zakładano, a The Sims uruchomiło rynek dla twórców zawartości. No i EA Sports FC, które zrealizowało cel w kwestii wzrostu liczby graczy w określonych regionach. To wszystko z jednej strony było podstawą do premii dla zarządu, ale z drugiej nie uchroniło pracowników niższego szczebla przed zwolnieniami.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Trochę zależy od firmy. Tak, klienci się przywiązują, ale żadna afera nie wpływa dobrze na sprzedaż. chociaż faktycznie mówimy o EA :D
dariuszp napisał:
Jako PR-owiec powinieneś wiedzieć że góra 2 tygodnie i nikt nawet nie będzie o tym pamiętał. Dodatkowo są jedną z najbardziej znienawidzonych firm na rynku więc trudno popsuć swoją reputację jeżeli jej nie masz.
Dokładnie. Nie mówiąc że będzie tylko gorzej bo może zostali kupienie ale nowi właściciele wzięli kredyt który teraz EA music spłacić. Więc będą jeszcze bardziej agresywnie monetyzować.
Silverburg
Gramowicz
30/07/2026 11:34
dariuszp napisał:
Jako PR-owiec powinieneś wiedzieć że góra 2 tygodnie i nikt nawet nie będzie o tym pamiętał. Dodatkowo są jedną z najbardziej znienawidzonych firm na rynku więc trudno popsuć swoją reputację jeżeli jej nie masz.
Trochę zależy od firmy. Tak, klienci się przywiązują, ale żadna afera nie wpływa dobrze na sprzedaż. chociaż faktycznie mówimy o EA :D
dariuszp
Gramowicz
30/07/2026 11:28
Silverburg napisał:
Wiem, ale jako były pr-owiec się łapię za głowę. Fatalny moment na takie informacje.
dariuszp napisał:
No nie do końca tak bo realnie taka "optymalizacja" zwraca się co miesiąc. Premie też raczej były zaplanowane. To nie jest coś o czym decydujesz z dnia na dzień.
Jako PR-owiec powinieneś wiedzieć że góra 2 tygodnie i nikt nawet nie będzie o tym pamiętał. Dodatkowo są jedną z najbardziej znienawidzonych firm na rynku więc trudno popsuć swoją reputację jeżeli jej nie masz.