Persona 3 Reload dopracowana na Nintendo Switch 2. Twórcy poprawili płynność gry

Patrycja Pietrowska
2025/12/26 12:00
2
0

Nowoczesna odsłona kultowej przygody zyskuje na płynności dzięki najnowszej aktualizacji.

ATLUS udostępnił nową aktualizację dla Persona 3 Reload na najnowszą platformę Nintendo. Pakiet danych oznaczony jako wersja 1.03 wprowadza kluczowe zmiany w działaniu gry, mające na celu optymalizację wrażeń płynących z zabawy na nowym sprzęcie.

Persona 3 Reload
Persona 3 Reload

Persona 3 Reload z dużym usprawnieniem na Switch 2. Pojawił się tryb wydajności

Najistotniejszą nowością jest zaimplementowanie specjalnego trybu wydajności, który pozwala na osiągnięcie stabilnego poziomu sześćdziesięciu klatek na sekundę, co znacząco wpływa na dynamikę prezentowanych scen. Warto jednak zaznaczyć, że ta konkretna funkcjonalność została zarezerwowana wyłącznie dla osób korzystających z urządzenia w trybie stacjonarnym, po podłączeniu go do telewizora. Dodatkowo deweloperzy skupili się na ogólnym wzmocnieniu stabilności animacji we wszystkich dostępnych wariantach rozgrywki, co sprawia, że poruszanie się po wirtualnym świecie jest płynniejsze zarówno w formie zadokowanej, jak i przenośnej.

Debiut najnowszego uaktualnienia zbiega się w czasie z atrakcyjną okazją cenową, która jest pierwszą tego typu promocją na konsolę Switch 2 dla tego tytułu. To idealny moment na uzupełnienie posiadanej kolekcji, gdyż Persona 3 Reload została objęta 15% zniżką w sklepie Nintendo eShop, a oferta ta pozostanie aktywna aż do 4 stycznia 2026 roku.

GramTV przedstawia:

Dla użytkowników, którzy chcieliby przetestować grę przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie, wciąż dostępne jest bezpłatne wydanie demonstracyjne. Bardzo ważnym udogodnieniem jest fakt, że wszelkie postępy poczynione podczas ogrywania dema mogą zostać przeniesione do pełnej wersji gry. Twórcy poinformowali również, że usprawnienia techniczne zawarte w najnowszej łatce trafią do wersji demonstracyjnej w ciągu najbliższych dni, choć dokładny termin nie został jeszcze podany.

Na zakończenie przypomnijmy jeszcze, że Persona 3 Reload to gruntownie odświeżona edycja gry, która niegdyś zdefiniowała swój gatunek, przygotowana od podstaw z myślą o standardach współczesnej ery. Produkcja zadebiutowała w 2024 roku.

Komentarze
2
Crask
Gramowicz
26/12/2025 18:02
sc napisał:

Nigdy nie grałem w serię Persona.

Z czym to się je? 

Zależy. 1 i 2 to JRPG dungeon crawlery nawiązujące do świata Shin Megami Tensei. Urban fantasy/apokalipsa, demony, mechanika bazująca na łapaniu nowych stworów, lub tworzeniu ich poprzez fuzję i używaniu ich mocy do walki z kolejnymi demonami. Więcej w tym temacie nie jestem w stanie powiedzieć, bo grałem jedynie w P1 i to też krótko.

Persona 3 - pierwsza gra w stylu który obecnie jest kojarzony z serią. Gra dzieli się pomiędzy visual novel/dating sim w którym rozgrywamy codzienne życie japońskiego licealisty i penetrowanie jednego z najnudniejszych (mimo że losowych) lochów jakie kiedykolwiek widziałem w grach komputerowych. Ten pierwszy aspekt jest dużo istotniejszy niż się wydaje, koledzy, koleżanki i potencjalne obiekty westchnień powiązani są z kartami tarota (np. dziewczyna trenująca bieganie jest Rydwanem). Im lepsze są nasze z nimi relacje, tym mocniejsze są demony powiązane z danym aspektem. W odróżnieniu od innych gier ze świata SMT (i chyba również pierwszych części Persony), nie walczymy z faktycznymi mitologicznymi stworzeniami, tylko z "Cienami", czyli różnego rodzaju dziwnymi obiektami typu pudła, latające ręce z nożami, kości do gry etc. Ciekawa historia w tle, ale sam dungeon crawling powtrzymał mnie przed ukończeniem wersji na PS2. Może kiedyś kupię remake i dam jej jeszcze jedną szansę.

Persona 4 - to samo, tylko lepiej. Tym razem grupa licealistów z małego miasteczka rozpracowuje sprawę zagadkowych morderstw. Klimat to takie Scooby Doo dla nieco bardziej dorosłych, mechanika to nadal walka z dziwnymi potworami i kolekcjonowanie demonów. Lochy są nadal dość nużące, ale już nie tak monotonne.

Persona 5 - częściowo ewolucja, częściowo powrót do korzeni serii. Grupa licealnych outsiderów stara się używać swoich niezwykłych mocy, żeby naprawić skorumpowany świat dorosłych. Gra jest moim zdaniem bardziej "osobista", mamy dużo większy wgląd w motywacje antagonistów, a ich działania dużo bardziej oddziałują na "prawdziwy" świat. Główne lochy nie są już losowe, są za to dużo ciekawiej zaprojektowane. Walczymy nadal z cieniami, jednakże te po nawiązaniu walki transformują się w mityczne stwory w rodzaju Setanty (i jako osobnej postaci Cúchulainna), Sukkuba, Rakshy, Aniołów i Archaniołów, Sandmana czy Anubisa. Wersja Royal dodaje nowy semestr, członków drużyny i antagonistę. Wraca również do bardziej klasycznego dla serii SMT dylematu, co jest ważniejsze, dobro, zło czy wolna wola. Warto wspomnieć o bardzo efektownej oprawie graficznej, łączącej psycho pop i noir ze stylistyką anime. Niektórzy nazwą to też pomieszaniem z poplątaniem, albo przerostem formy nad treścią i też będą mieli nieco racji.

Persona Q i Persona Strikers to zupełnie inna bajka i tego nie będę ruszał.

Cechy wspólne części 1-3:

Podział pomiędzy codzienne życie bohatera związane z tworzeniem social links a penetrowaniem lochów pełnych bestii, skarbów i potężnych bossów.

Turowa walka bazująca na wykorzystywaniu schwytanych, zakupionych lub wyhodowanych demonów, w celu pacyfikacji krążących po labiryntach cieni.

Jungowski motyw masek/person tworzonych na potrzeby dopasowania się do społeczeństwa.

Dużo cięższe wątki poboczne, niż można by się było na pierwszy rzut oka spodziewać.

sc
Gramowicz
26/12/2025 12:03

Nigdy nie grałem w serię Persona.

Z czym to się je?