Tak się składa, że część oscarowej dziesiątki można obejrzeć na Netflixie, HBO Max i Apple TV, ale na kilka nominowanych hitów widzowie będą musieli jeszcze poczekać aż do premiery kinowej.
Niedawno informowaliśmy o ogłoszeniu nominacji do Oscarów, a lista filmów walczących o najważniejszą statuetkę – za najlepszy film – jak zwykle przyciąga ogromne zainteresowanie widzów. Dobra wiadomość jest taka, że część z dziesięciu nominowanych tytułów można już dziś obejrzeć legalnie w streamingu, choć na kilka produkcji wciąż trzeba będzie poczekać do kinowych premier.
Sny o pociągach
Filmy nominowane do Oscara są dostępne w streamingu, a inne czekają na swoją premierę kinową
Najwięcej propozycji dla widzów ma obecnie HBO Max, gdzie dostępne są aż dwa filmy z oscarowej dziesiątki. Subskrybenci platformy mogą już obejrzeć Jedna bitwa po drugiej oraz Grzeszników, czyli tytuły, które od początku sezonu nagród regularnie pojawiały się w rozmowach krytyków. To także filmy z największą liczbą nominacji.
Równie mocno prezentuje się Netflix, który ma w swojej bibliotece Frankensteina oraz Sny o pociągach. Oba filmy odgrywają istotną rolę w tegorocznym wyścigu po Oscary i należą do najgłośniejszych premier platformy w ostatnich miesiącach. Z kolei Apple TV ma w swoim katalogu F1: Film, produkcję, która łączy widowiskowość kina sportowego z ambicjami typowo oscarowymi. Obecność filmu w zestawieniu najlepszych tytułów było zaskoczeniem tegorocznych nominacji.
GramTV przedstawia:
Część nominowanych tytułów wciąż czeka na kinowy debiut. Hamnet właśnie trafia na duży ekran z premierą 23 stycznia 2026 roku, natomiast Wielki Marty zadebiutuje 31 stycznia. Na Wartość sentymentalną polscy widzowie będą musieli poczekać do 27 lutego, a najdłużej – bo do 27 marca – trzeba będzie czekać na Tajnego agenta, który pojawi się w kinach już po oscarowej ceremonii. Bugonia jest natomiast dostępna w dystrybucji VOD.
Na koniec warto przypomnieć, że ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się 15 marca, a do tego czasu widzowie mają idealną okazję, by nadrobić najważniejsze filmy sezonu – czy to w kinie, czy z domowej kanapy.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!