NVIDIA rozwścieczyła internautów „filmem z sowami”. „Zwolnijcie każdego, kto za to odpowiada”

Mikołaj Berlik
2026/01/23 16:30
0
0

„Mamy dość AI slopu”.

Po targach CES 2026 coraz więcej osób zauważa, że dla NVIDII gry wideo stały się jedynie przystawką do dania głównego, jakim jest sztuczna inteligencja. Gigant z Santa Clara opublikował właśnie poradnik, który miał zachęcić posiadaczy potężnych kart z serii RTX 50 do lokalnego tworzenia obrazów i filmów przy użyciu narzędzi takich jak ComfyUI czy LTX-2. Aby pokazać potęgę nowej architektury, firma wrzuciła do sieci krótki klip z dwiema wygenerowanymi sowami. Reakcja? Lawina komentarzy, przy których sowy wydają się najbardziej pokojowym elementem całej afery.

Grafika od NVIDII
Grafika od NVIDII

Kontrowersje NVIDII – „Nikt o to nie pytał, nikt tego nie chce”

Internauci, zmęczeni wszechobecnym promowaniem sztucznej inteligencji kosztem tradycyjnego gamingu, nie zostawili na korporacji suchej nitki. Pod adresem firmy padły bardzo ostre słowa, a materiał z sowami szybko zyskał miano „AI slopu” – bezwartościowej papki wygenerowanej bez ładu i składu.

Wczytywanie ramki mediów.

Nie, nikt nie chce tego AI slopu. Usuńcie to i zwolnijcie każdego, kto jest odpowiedzialny za wdrażanie wszędzie sztucznej inteligencji.

Inni gracze zauważają, że „zmuszanie” kart graficznych do bycia generatorami treści mija się z celem, dla którego większość z nas je kupuje. „Chcę tylko grać w gry i w spokoju tworzyć własną sztukę, a nie użerać się z tym wciskanym na siłę, paskudnym g***em” – skomentował Rec_A_Dork. W komentarzach regularnie pojawiają się też pytania o to, czy GPU służą jeszcze do grania, czy już tylko do pompowania giełdowych wyników NVIDII związanych z sektorem AI.

Wczytywanie ramki mediów.

GramTV przedstawia:

Frustracja społeczności nie wzięła się znikąd. Reakcja na film z sowami to kumulacja niezadowolenia z wysokich cen serii RTX 50 oraz plotek o wstrzymywaniu ich produkcji, by moce przerobowe przerzucić na znacznie bardziej dochodowe układy dla centrów danych. Choć pojawiły się nieliczne głosy (np. MoFoxxies) dziękujące za promowanie rozwiązań typu Open Source, utonęły one w morzu krytyki.

Wizerunek NVIDII jako „firmy dla graczy” mocno kruszeje. Wygląda na to, że Jensen Huang i spółka będą musieli włożyć znacznie więcej wysiłku w przekonanie nas, że sztuczna inteligencja to coś więcej niż tylko sposób na uzasadnienie kolejnych podwyżek cen sprzętu.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!