Ciężko mówić o wielkim hicie, ale to produkcja, którą warto sprawdzić.
Nowy serial science fiction z elementami horroru właśnie zadebiutował na Disney+ z pierwszymi trzema odcinkami i już na starcie przyciągnął uwagę krytyków. The Beauty to najnowsza produkcja Ryana Murphy’ego, o którym w ubiegłym roku stało się głośno za sprawą serialu Wszystko dozwolone. Produkcja, która zadebiutowała w listopadzie 2025 roku, zebrała niesamowicie krytyczne oceny i przez pewien czas na Rotten Tomatoes widniało okrągłe zero pozytywnych recenzji. Po The Beauty ciężko było więc mieć jakieś większe oczekiwania. Jednak serial został doceniony przez większość krytyków.
The Beauty
The Beauty zbiera zaskakująco pozytywne recenzje
Na Rotten Tomatoes serial ma aż 69% pozytywnych ocen z 29 recenzji. Z kolei na Metacritic średnia nota to 65/100 z 26 recenzji. Krytycy chwalą wizualny rozmach, kampową estetykę i zaangażowanie aktorów, jednocześnie zwracając uwagę na fabularny chaos i nadmiar pomysłów. Pojawiają się też zarzuty, że serial stawia styl ponad treścią i zbyt często wybiera szok zamiast pogłębionej refleksji. Poniżej przeczytacie wybrane opinie.
To może być kompletnie szalone, ale nowy serial Ryana Murphy’ego z pogranicza body horroru jest uzależniający. The Beauty może zaczynać się chaotycznie, lecz z czasem, na wzór swojej treści, rozkwita i w pełni obejmuje widowiskowy spektakl, którym w istocie jest – ScreenRant.
W skrócie The Beauty to powrót do binge’owalnej formy Murphy’ego oraz tematyczny powrót do jednych z jego najlepszych prac, takich jak Nip Tuck – The Guardian.
The Beauty to frenetyczna przejażdżka, która z pewnością momentami oczaruje widzów, a w innych chwilach sprawi, że będą błagać, by z niej wysiąść – Variety.
The Beauty jest skupione, makabryczne i wystarczająco zabawne, by utrzymać tempo. Wszystko to jest wręcz cudowne, biorąc pod uwagę ostatnie dokonania Ryana Murphy’ego – Decider.
Biorąc pod uwagę, że serial kończy się brutalnym cliffhangerem, istnieje nadzieja na drugi sezon, który odniesie sukces tylko wtedy, gdy mocniej postawi na narrację. Mimo nadmiaru pomysłów w stylu wszystkiego naraz, seans nadal oferuje sporo atrakcji, w tym pięknie groteskowe przykłady body horroru, osobliwe wątki fabularne oraz nieoczywiste kreacje aktorskie – Collider.
The Beauty jest mniej subtelne niż leczenie kanałowe bez znieczulenia, ale na szczęście sprawia znacznie więcej frajdy. O ile dasz radę to znieść – TV Insider.
Jest tu zdecydowanie za dużo odcinków, kolejna współczesna choroba, ale jedno trzeba przyznać, to nie jest nudne – The Times.
Mimo że serial rezygnuje z jakichkolwiek pozorów bycia traktowanym poważnie, w jedenastu powtarzalnych odcinkach niewiele jest treści, którymi można się delektować – IndieWire.
GramTV przedstawia:
W serialu The Beauty mroczne oblicze świata wielkiej mody zmuszony wychodzi na jaw, gdy supermodelki giną w tajemniczych i makabrycznych okolicznościach. Agenci FBI, Cooper Madsen (Evan Peters) i Jordan Bennett (Rebecca Hall), ruszają do Paryża, by odkryć prawdę o tajemniczych przyczynach zgonów. Podczas śledztwa natrafiają na ślad wirusa przenoszonego drogą płciową, który przemienia zwykłych ludzi w uosobienie fizycznej perfekcji. Piękno, które ze sobą niesie, ma jednak równie przerażające konsekwencje. Odkrywając kolejne tajemnice, agenci narażają się właścicielowi Korporacji (Ashton Kutcher) - enigmatycznemu potentatowi technologicznemu, który stoi za opracowaniem cudownego leku o nazwie „The Beauty”. Agenci rozpoczynają wyścig z czasem i przemierzają Paryż, Wenecję, Rzym i Nowy Jork, by powstrzymać zagrożenie, które może odmienić przyszłość ludzkości.
W rolach głównych występują: Evan Peters, Anthony Ramos, Jeremy Pope, Ashton Kutcher oraz Rebecca Hall. Na ekranie gościnnie pojawili się: Amelia Gray Hamlin, Ari Graynor, Bella Hadid, Ben Platt, Billy Eichner, Isabella Rossellini, Jessica Alexander, Julie Halston, Lux Pascal, Meghan Trainor, Nicola Peltz Beckham, Peter Gallagher i Vincent D’Onofrio.