Darmowy hack'n'slash MMO przyciągnął uwagę klimatem i ambitnymi zapowiedziami, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała plany studia. Crystalfall kończy działalność – ale w wersji online.
Jeszcze przed premierą Crystalfall zapowiadał się na jednego z najciekawszych nowych przedstawicieli gatunku hack'n'slash. Twórcy obiecywali mroczny steampunkowy świat, model free-to-play i rozgrywkę, która miała zainteresować fanów Diablo 4 oraz Path of Exile. Pierwsze tygodnie pokazały jednak, że ambitne plany CRG Studio zderzyły się z rzeczywistością.
Crystalfall
MMO nie przetrwało, ale gra będzie żyła dalej
Crystalfall zadebiutował we wczesnym dostępie zaledwie trzy miesiące temu. Początkowo produkcja cieszyła się sporym zainteresowaniem, jednak entuzjazm graczy szybko osłabł. Powodem były liczne problemy techniczne, błędy, niewystarczająca zawartość endgame oraz ogólne poczucie, że gra toporna i nie jest gotowa na dłuższą przygodę. W efekcie deweloperzy ogłosili zakończenie rozwoju internetowej wersji gry. Serwery zostały wyłączone 16 lipca, a projekt w formule darmowego MMO z elementami live service nie będzie już kontynuowany.
Nie oznacza to jednak całkowitego końca Crystalfall. Twórcy zapowiedzieli, że produkcja zostanie przekształcona w grę dla jednego gracza działającą w trybie offline. W opublikowanym komunikacie studio przyznało, że mimo ogromnego zaangażowania nie było w stanie dalej rozwijać projektu jako darmowej gry sieciowej.
Pomimo ciężkiej pracy i miłości, jaką włożyliśmy w naszą pierwszą aktualizację, z ciężkim sercem musieliśmy zmierzyć się z rzeczywistością, że nie mamy możliwości kontynuowania niezależnego rozwoju Crystalfall jako darmowej gry online z funkcją live-service.
Jest wiele rzeczy, które chcielibyśmy zrobić inaczej, ale możemy szczerze powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, biorąc pod uwagę czas i zasoby, którymi dysponowaliśmy. Wszyscy mówią, że stworzenie gry jest trudne, ale stworzenie RPG-a akcji z nieograniczoną możliwością ponownego grania jest jeszcze trudniejsze, a stworzenie internetowego RPG-a akcji z nieograniczoną możliwością ponownego grania jest jeszcze trudniejsze. Zrobiliśmy, co w naszej mocy i zrobimy, co w naszej mocy, aby kontynuować.
GramTV przedstawia:
Crystalfall mogło więc okazać się dla twórców skokiem na głęboką wodę. Deweloperzy dodali, że stworzenie sieciowego RPG akcji z niemal nieograniczoną regrywalnością okazało się znacznie większym wyzwaniem, niż początkowo zakładali. Podkreślili jednak, że zamierzają zrobić wszystko, by przynajmniej wersja offline mogła dalej rozwijać się i zapewnić graczom satysfakcjonujące doświadczenie. Pytanie brzmi, czy to usatysfakcjonuje graczy.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
No czyli źle podeszli - może trzeba było zacząć właśnie od singleplayer i dopiero bawić się w multiplayera, jak pomysł odpali? To wydaje się bardziej naturalnym kierunkiem rozwoju dla całkowicie nowego i niezależnego produktu.