Nowe wydanie Final Fantasy 7 na Steamie miażdżone w recenzjach

Maciej Petryszyn
2026/02/25 16:30
0
0

Niedawno Square Enix postanowiło ponownie wydać na Steamie obecne już na tej platformie Final Fantasy 7. Po co?

Gra miała otrzymać bowiem pewne usprawnienia względem dotychczasowej wersji. Jak wyszło? Cóż, szkoda gadać.

Final Fantasy 7
Final Fantasy 7

Reedycja Final Fantasy 7 okazała się niewypałem

Ale zacznijmy od tego, co w ogóle zmieniła reedycja Final Fantasy 7. Wydawca zapowiadał m.in. tryb 3-krotnie szybszy od podstawowego, możliwość wyłączenia losowych starć, opcję zwiększenia limitów oraz regeneracji punktów HP/MP, a także automatyczny zapis gry. W teorii wyglądało to więc ciekawie, bo z jednej strony dołożono nowe możliwości, a z drugiej były one opcjonalne dla tych, którzy woleli grać w sposób tradycyjny.

Problem tkwi jednak w szczegółach. Okazało się bowiem, że 3× speed mode kompletnie nie współgra z tempem animacji. Jakby tego było mało, z jakiegoś powodu tekstury obecne w grze stały się rozmyte, co tyczy się także sekwencji filmowych. Niezadowolenie graczy? Mało powiedziane. W momencie pisania tego tekstu zaledwie 37% recenzji FF7 na Steamie było pozytywne, co dało produkcji łatkę gry ocenionej “w większości negatywnie”.

GramTV przedstawia:

Jest jeszcze jedna sprawa. Otóż reedycja zastąpiła na Steamie dotychczas używaną wersję z 2013 roku. Tej nie da się już kupić, a w bibliotekach mają ją jedynie ci, którzy kupili ją przed 24 lutego 2026 roku. A wszyscy inni? Cóż, ci skazani są na ewidentnie popsute wydanie. Samo Square Enix stara się ratować sytuację i wypuściło już awaryjną łatkę, ale nie naprawiło wszystkiego. Przykłady? Edycja z 2026 roku wymusza rozdzielczość 4:3, podczas gdy jej poprzedniczka pozwalała na większą dowolność.

Fani klasyki nie mają zatem łatwo. Pozostaje nam zatem czekać na odświeżoną trzecią część remake’ów Final Fantasy 7 – ta nie posiada jeszcze tytułu, ale będzie kontynuować opowieść z odsłon Remake z 2020 roku i Rebirth z roku 2024. Pojawiły się jednak obawy, że równoczesne tworzenie gry na kilka platform może mieć negatywny wpływ na oprawę wizualną. Niemniej sami twórcy odrzucili takie sugestie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!