Najlepsze filmy science fiction według astronautów z NASA. Ten kinowy hit szczególnie zachwycił

Radosław Krajewski
2026/02/03 18:30
0
0

To właśnie te produkcje zostały docenione przez ludzi, którzy mieli okazję być w kosmosie.

Powrót ludzi na Księżyc w ramach programu Artemis II ponownie skierował uwagę świata na realną eksplorację kosmosu. Przy tej okazji byli astronauci NASA zostali poproszeni przez CNN o wskazanie filmów, które ich zdaniem najlepiej oddają charakter pracy poza Ziemią. Wśród klasycznych produkcji i historii opartych na faktach wyjątkowo dużo uwagi skradło jedno nowoczesne dzieło. Chodzi o Marsjanina, filmu w reżyserii Ridley’a Scotta, który mimo fikcyjnej fabuły zdobył uznanie za naukową wiarygodność i sposób przedstawienia funkcjonowania agencji kosmicznej.

Marsjanin
Marsjanin

Marsjanin najbardziej docenionym filmem przez astronautów z NASA

Produkcja oparta na powieści Andy’ego Weira opowiada o losach Marka Watney’a, członka załogi misji Ares III, który w wyniku dramatycznych wydarzeń zostaje sam na Marsie. Bohater musi przetrwać w całkowitej izolacji, wykorzystując wiedzę z zakresu botaniki, chemii i inżynierii, a jednocześnie polegać na zespołach pracujących na Ziemi. Astronauci podkreślają, że choć historia została wymyślona, logika podejmowanych decyzji oraz sposób rozwiązywania problemów są bardzo bliskie rzeczywistości.

Clayton C. Anderson, były astronauta, który spędził pięć miesięcy na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, zwrócił szczególną uwagę na motyw współpracy i odpowiedzialności zespołowej, który przewija się przez całą historię:

Film bardzo dobrze pokazuje oddanie pracowników NASA, którzy działają razem, często kosztem ogromnych osobistych poświęceń, aby doprowadzić misję do końca.

Według Andersona to właśnie ten element sprawia, że historia Marka Watneya wygląda wiarygodnie nawet dla osób, które realnie pracowały w kosmosie:

Sukces misji zawsze opiera się na trzech elementach. Ochronie załogi, pojazdu oraz celów misji. Wszystkie są równie ważne.

GramTV przedstawia:

Podobne zdanie ma dr Kate Rubins, astronautka i naukowczyni, która spędziła w kosmosie blisko 300 dni i zapisała się w historii jako pierwsza osoba, która przeprowadziła sekwencjonowanie DNA poza Ziemią. Jej zdaniem Marsjanin w wyjątkowo przystępny sposób pokazuje praktyczne zastosowanie nauki w warunkach skrajnego zagrożenia.

Film świetnie pokazuje, jak biologia i chemia mogą pomóc stworzyć to, czego potrzebujesz, z tego, co masz pod ręką.

Rubins podkreśliła, że zaradność bohatera nie jest filmowym efektem, lecz fundamentem prawdziwych misji kosmicznych:

Umiejętność wykorzystywania dostępnych zasobów jest kluczowa podczas misji kosmicznych, na przykład przy uprawie żywności czy wytwarzaniu niezbędnych materiałów, zamiast polegania na dostawach z Ziemi.

Na wysoką ocenę filmu wpłynęła także bezpośrednia współpraca twórców z NASA. Już na etapie powstawania książki autor miał możliwość zapoznania się z zapleczem agencji, a przy produkcji filmowej konsultanci NASA aktywnie wspierali ekipę Ridleya Scotta. Eksperci odpowiadali na setki szczegółowych pytań dotyczących technologii, procedur bezpieczeństwa i codziennej pracy centrum kontroli lotów. Dzięki temu scenografia, sprzęt oraz sposób komunikacji między astronautami a Ziemią zostały odwzorowane z dużą dbałością o detale.

Na liście ulubionych filmów astronautów Marsjanin znalazł się obok takich tytułów jak Apollo 13, 2001: Odyseja kosmiczna, Kosmiczna załoga czy Interstellar, a także Pierwszy krok w kosmos. Zdaniem wielu rozmówców to jednak dzieło Ridleya Scotta najlepiej łączy widowiskowość z edukacyjną wartością, pokazując, że nauka, improwizacja i praca zespołowa są kluczowe dla przetrwania poza Ziemią.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!