Nowe Pokemony rządzą. Jedna z najlepiej sprzedających się gier na Switch 2

Maciej Petryszyn
2026/03/14 17:00
2
0

Niedawno rodzina Pokemonów wzbogaciła się o nową produkcję. Produkcję, która szturmem zdobyła serca graczy, rozchodząc się w imponującej liczbie kopii.

Nintendo ma więc nowy hit. I jedną z najlepiej sprzedających się gier na swoją konsolę.

Pokemon Pokopia
Pokemon Pokopia

Pokemon Pokopia kolejnym hitem Nintendo

5 marca Pokemon Pokopia oficjalnie ujrzało światło dzienne. Mowa tutaj o spin-offie głównego cyklu, który miał trudne zadanie. Po średnim odbiorze Pokémon Legends: Z-A tytuł musiał podbudować opinię graczy o marce i wyszło mu to znakomicie. Znakomicie na tyle, że w zaledwie 4 dni po premierze produkcja znalazła aż 2,2 miliona nabywców. Z tego aż 1 milion egzemplarzy przypada na samą Japonię, co raczej nie dziwi, gdy weźmie się pod uwagę popularność, jaką cykl o łapaniu stworków cieszy się w Kraju Kwitnącej Wiśni. Co ciekawe, Pokopia to jedyny z 13 dotychczasowych spin-offów, który przekroczył barierę 2 milinów kopii.

GramTV przedstawia:

Ten wynik sprawia, że Pokemon Pokopia plasuje się na 4. miejscu, jeżeli chodzi o dotychczasową sprzedaż gier na Nintendo Switch 2. Niekwestionowanym liderem w tej kwestii jest oczywiście Mario Kart World, które rozeszło się w oszałamiającym 14,03 miliona kopii. Warto jednak pamiętać, że MKW było też dodawane do samej konsoli w jednym z dostępnych pakietów. Dalej ulokowało się Donkey Kong Bananza z 4,25 miliona egzemplarzy. Podium sprzedażowe zamyka zaś inna gra o pokemonach, czyli wspomniane już Pokémon Legends: Z-A. Ta produkcja znalazła 3,89 milionów nabywców.

Co ciekawe, zapotrzebowanie na Pokopię było tak duże, że w pewnym momencie zabrakło fizycznych wydań gry! To zaś wywołało chwilowe podniesienie cen ze standardowych 69,99 dolarów na poziom 80 dolarów. Sukces pozycji stworzonej przez Game Freak i Omega Force ma też inny wymiar. Wpłynął on bowiem na sytuację samego Nintendo, którego cena akcji wzrosła o ponad 10%. Pokemon Pokopia zostało również docenione przez recenzentów. W momencie pisania tego tekstu średnia ocen gry w serwisie Metacritic to imponujące 89 na 100.

Komentarze
2
dariuszp
Gramowicz
15/03/2026 12:51
Perrin napisał:

A może by chociaż szczątkowy opis czym ta wersja zasłużyła sobie na taką popularność, co ją wyróżnia od innych gier osadzonych w tym uniwersum? 

Kupiłem, bo lubię buildery i mogę coś powiedzieć. Gierka to w zasadzie coś w stylu Dragon Quest Builders czy Animal Crossing. 

Historia wygląda tak, że Ditto, Pokémon, który zmienia kształt, budzi się na wyspie, na której nie ma ludzi. Są tylko pokemony. Próbujesz odkryć, co się stało z ludźmi. Przybierasz kształt swojego trenera, którego pamiętasz, chociaż nadal wyglądasz dziwnie, bo to Ditto. W grze nie walczysz jak w klasycznych Pokémonach. 

Gameplay loop wygląda tak:

- dostajesz się na nowy obszar

- budujesz siedliska Pokémonów, np. podstawowe to trawa albo trawa naokoło kamienia czy naokoło drzewa, ale są też bardziej skomplikowane. Jeżeli owo siedlisko zbudujesz, to jest szansa, że po czasie pojawi się tam Pokémon. Różne mapy mają różne pokemony. Dodatkowo warto pamiętać, że pokemony nie są gwarantowane. Np. Charizard potrafi wyjść ze zwykłej trawy ale jeszcze go nie mam. Jest bardzo rzadki.

- Pokemony stają się mieszkańcami danej mapy. Normalnie siedzą w swoim siedlisku. Ale można im zbudować dom i poprosić je, by się do domu przeniosły. Jest ku temu powód - czasem w siedlisku może się pojawić kilka różnych Pokémonów. Ale jeżeli siedlisko jest okupowane, to nowy się nie pojawi, więc albo przenosisz pokemona do domu, albo budujesz nowe siedlisko. Tak zaludniasz mapę. 

- Chcesz podbić poziom otoczenia na danej wyspie. W tym celu musisz poprawić samopoczucie Pokémonów, spełniając ich potrzeby. Np. zbudowałem zagrodę dla moich Pokémonów. I upakowałem po 4 w zagrodzie (na tyle, na ile gra pozwala). Dałem im jedzenie. W zagrodzie dałem min 3 meble bo to minimum, by zagroda była traktowana jako "dom". No i teraz np. nocne pokemony lubią ciemność. W zagrodzie było za jasno. Więc jedną zagrodę przebudowałem, dając dach i usuwając światła. Była świetna dla takich Pokémonów. Też np. można zbudować coś pod ziemią. Ważne żeby mieć kwadratową przestrzeń z drzwiami. Pokemony wodne chciały więcej wody. Ale np. ogniste nie przepadają za wodą w pobliżu. Więc przeniosłem wodne bliżej wody i tam zbudowałem im dom. Ogniste znowu chciałoby być w cieplejszym otoczeniu, więc postawiłem ogniska. Np. często stawiam kuchnię w domu Pokémonów ognistych. Jest 10 poziomów otoczenia na każdej wyspie. Nowe poziomy dają nowe rzeczy do budowania. 

- cel to odblokować kilka lokacji, dowiedzieć się co się stało z ludźmi i zadbać o pokemony. 

- gra podobnie jak Animal Crossing jest połączona z normalnym zegarem. Co za tym idzie jeżeli w grze mówią Ci że wybudują coś jutro to mówimy o kolejnym dniu w realnym życiu. Dlatego jak potrzebujesz jakieś pokemony do czegoś warto nie dawać ich do roboty wczesniej w dniu jeżeli później planujesz chwile pograć i będą Ci potrzebne.

Warto dodać, że to gra, w której się relaksujesz. Jeżeli gonisz do "endgame", to obawiam się, że takiego nie ma. Możesz to zrobić, żeby odblokować wszystkie nowe mechaniki w grze (a jest ich sporo). Co ja już zrobiłem. 

W moim wypadku podniosłem poziom we wszystkich obszarach do 10 (max), oblokowałem, co mogłem. Ale dalej chcę grać. Dlaczego? Bo, jak mówiłem, cel gry to relaks i kreatywność. Jak chcę sobie odpocząć, to walę się na kanap, odpalam Switcha chwilę i np. buduję jakiś ładny budynek klocek po klocku. Gra sprawia wrażenie płytkiej ale im dalej idziesz w las tym bardziej zdajesz sobie sprawę ile możesz. Np. mam domek letniskowy z drewnianych elementów, który wygląda przepięknie, ma taras z ogrodem i piwnicę. 2 piętra, taras i piwnica to łącznie 4 lokacje, które mieszczą 16 Pokémonów. Na mapie jednocześnie masz koło 22 albo 24 Pokémonów. Mam kilka takich konstrukcji, więc nawet nie pakuję już po 4 pokemony do jednej lokacji. 

Miejsce wygląda jak z bajki. Tak samo np. planuję przestrzeń, bo chcę, by drogi miały chodniki. By na rogu była kawiarnia w której mam kuchnię i gdzie pracują 2 pokemony z umiejętnościami które pozwalają mi robić specjalne przepisy. 

Na jednej mapie np. mam pre-made. Są blueprinty, które pokemony budują same (możesz ręcznie poskładać, ale po co), więc jest sala koncertowa. Mieszka tam pokemon który gra muzyke z płyt które mu daje. Pokemony przychodzą tam potańczyć. 

Serio, mało gra ma wspólnego z klasycznymi pokemonami. W zasadzie tylko to że ma stworki. Ale to są stworki które mieszkają w miasteczkach które razem z nimi wybudowałeś. 

Perrin
Gość
14/03/2026 21:31

A może by chociaż szczątkowy opis czym ta wersja zasłużyła sobie na taką popularność, co ją wyróżnia od innych gier osadzonych w tym uniwersum?