Fani liczą, że poznają odpowiedź na jedno z najbardziej palących pytań dotyczących tej serii.
Amazon MGM Studios pracuje nad powrotem jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii science fiction. Nowa odsłona Gwiezdnych wrót została oficjalnie zapowiedziana jeszcze w listopadzie ubiegłego roku i obecnie znajduje się w fazie przygotowań. Projekt zapowiada się wyjątkowo interesująco, gdyż twórcy nie planują restartu historii, lecz kontynuację wydarzeń znanych z wcześniejszych produkcji.
Gwiezdne wrota
Gwiezdne wrota – nowy serial od Amazona może w końcu ujawnić ile na Ziemi istnieje tytułowych portali
Za sterami serialu stoi Martin Gero, producent dobrze znany fanom dzięki pracy przy Gwiezdne wrota: Atlantyda oraz Gwiezdne wrota: Wszechświat. Do zespołu kreatywnego dołączają również osoby odpowiedzialne za rozwój marki. W projekt zaangażowani są twórcy filmu z 1994 roku, czyli Roland Emmerich i Dean Devlin, a także twórcy telewizyjnego uniwersum Brad Wright oraz Joseph Mallozzi.
Nowa produkcja ma być kolejnym rozdziałem w historii świata Gwiezdnych wrót. Oznacza to, że wydarzenia z wcześniejszych seriali pozostaną częścią oficjalnego kanonu. Dzięki temu twórcy będą mogli rozwijać wątki znane z Stargate SG-1 czy Atlantyda, a jednocześnie wprowadzić świeże historie dla nowych widzów.
Zachowanie ciągłości fabularnej daje scenarzystom dużą swobodę. Uniwersum Gwiezdnych wrót przez lata zgromadziło liczne niedokończone wątki. Nowa produkcja może więc nie tylko poszerzyć kosmiczne konflikty czy politykę międzyplanetarną, lecz także odpowiedzieć na pytania pozostawione bez wyjaśnienia przez poprzednie seriale.
Jedna z największych zagadek pojawiła się już na początku pierwszych serialowych Gwiezdnych wrót. W trzecim odcinku pierwszego sezonu bohaterowie trafiają na planetę zamieszkaną przez lud Shavadai. Okazuje się, że są to potomkowie Mongołów, którzy zostali przeniesieni w kosmos około dziewięćset lat wcześniej. Problem polega na tym, że według ustalonej chronologii nie powinno to być możliwe.
GramTV przedstawia:
W świecie Gwiezdnych wrót przez większość historii Ziemi znana była tylko jedna aktywna brama. Ta znajdująca się w Gizie została sprowadzona na naszą planetę przez Goa’ulda Ra około osiem tysięcy lat przed naszą erą. Z czasem urządzenie zostało jednak zakopane przez starożytnych Egipcjan, aby uniemożliwić powrót samozwańczego boga. W pierwszym sezonie serialu odkryto także drugą bramę ukrytą w Antarktydzie. Została ona pozostawiona na Ziemi miliony lat wcześniej przez rasę zwanych Pradawnymi. Urządzenie pozostawało jednak zamrożone i niedostępne aż do czasów współczesnych.
To właśnie tutaj pojawia się logiczna luka. Jeśli brama z Gizy była zakopana, a ta z Antarktydy pozostawała uwięziona pod lodem, w jaki sposób grupa Mongołów mogła zostać przeniesiona przez gwiezdne wrota w XI wieku? Jedynym rozsądnym wyjaśnieniem wydaje się istnienie trzeciej bramy na Ziemi, prawdopodobnie gdzieś w Azji Centralnej. Motyw ten nigdy nie został rozwinięty w późniejszych sezonach, przez co przez niemal trzy dekady pozostaje jedną z największych zagadek całego uniwersum.
Nadchodząca produkcja Amazona daje twórcom idealną okazję do powrotu do tej historii. Rozszerzenie mitologii Gwiezdnych wrót o nowe lokalizacje na Ziemi mogłoby pokazać, że wpływ pradawnych technologii na rozwój ludzkiej cywilizacji był znacznie większy, niż wcześniej sądzono.
W przeszłości ten wątek był silnie powiązany z kulturą starożytnego Egiptu. Nowa seria mogłaby jednak skierować uwagę także na inne regiony świata. W mitologiach różnych kultur pojawiają się przecież opowieści o przybyszach z gwiazd. Przykłady można znaleźć zarówno w tradycjach ludów Australii, jak i w przekazach Dogonów z Afryki. Takie podejście pozwoliłoby twórcom zbudować jeszcze szerszą historię o ukrytej sieci bram rozsianych po całej planecie.
O nowych Gwiezdnych wrotach obecnie wiemy niewiele. Premiery możemy spodziewać się w 2027 lub 2028 roku na platformie Prime Video.