Najnowsze doniesienia sugerują, że Lucasfilm przyspiesza rozwój Nowego Zakonu Jedi.
Od dłuższego czasu wydawało się, że film o Rey i odbudowie Zakonu Jedi utknął w miejscu. Tymczasem pojawiły się nowe doniesienia, według których Lucasfilm może wprowadzić ten wątek znacznie wcześniej. Wszystko ma rozpocząć się już w nadchodzącym Star Wars: Starfighter. Ten film najwyraźniej otworzy nową erę kinowych Gwiezdnych wojen.
Star Wars: Starfighter
Star Wars: Starfighter z kluczowym wątkiem. Rey może wrócić wcześniej, niż przypuszczamy
Jak donosi serwis Making Star Wars, uznawany przez wielu fanów za jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł przecieków dotyczących uniwersum, Star Wars: Starfighter ma stanowić fabularny wstęp do historii o Nowym Zakonie Jedi. Według tych informacji główny bohater, grany przez Ryana Goslinga, będzie musiał bezpiecznie dostarczyć młodego chłopca na planetę, na której odradza się nowy zakon szkolący przyszłych Jedi. To właśnie tam mają pojawić się padawani oraz nowa świątynia Jedi, będąca fundamentem odbudowy Zakonu po wydarzeniach z Skywalker. Odrodzenie.
Doniesienia sugerują również, że ważną rolę odegra postać grana przez Aarona Pierre'a, związaną z nową świątynią Jedi na planecie Adaria. Z kolei Mia Goth ma podobno wystąpić w pojedynku na miecze świetlne, choć jej rola pozostaje tajemnicą i nie wiadomo, czy wcieli się w przedstawicielkę Ciemnej Strony Mocy.
GramTV przedstawia:
Na razie nie pojawiły się informacje, że w Starfighterze wystąpi Daisy Ridley jako Rey. Sam fakt wprowadzenia odbudowy Zakonu Jedi już w tym filmie miałby jednak przygotować grunt pod zapowiedzianą od kilku lat produkcję poświęconą bohaterce. Najwyraźniej to wciąż bardzo ważna postać na uniwersum.
Na razie warto pamiętać, że są to nieoficjalne doniesienia, których Lucasfilm nie potwierdził (i pewnie tego nie zrobi). Jeśli jednak okażą się prawdziwe, Star Wars: Starfighter nie będzie wyłącznie samodzielną historią, lecz pierwszym rozdziałem zupełnie nowej sagi osadzonej po wydarzeniach z ostatniej trylogii. Dla fanów czekających na dalsze losy Rey byłby to pierwszy od dawna sygnał, że Lucasfilm rzeczywiście ma konkretny plan na przyszłość Gwiezdnych wojen.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!