Przedwcześnie skasowany serial science fiction Ridleya Scotta podtrzymał 47-letni trend reżysera. Twórca zamierza go kontynuować

Radosław Krajewski
2026/07/01 10:00
0
0

Reżyser tak łatwo się nie podda.

Ridley Scott od niemal pięciu dekad kontynuuje jeden z najbardziej fascynujących tematów w kinie science fiction. Mowa o androidach, sztucznej inteligencji i pytaniu o to, gdzie właściwie kończy się maszyna, a zaczyna człowieczeństwo. Choć serial Wychowane przez wilki został anulowany po dwóch sezonach, produkcja HBO Max zdążyła dopisać ważny rozdział do tej długiej twórczej obsesji reżysera.

Wychowane przez wilk

Wychowane przez wilki utrzymywało 47-letni trend Ridleya Scotta

Scott nie zwalnia tempa, czego dowodem są informacje o jego kolejnym projekcie, czyli nowej wersji Wyspy skarbów z Hugh Jackmanem. Trudno jednak mówić o jego karierze bez powrotu do science fiction. Reżyser zadebiutował w 1977 roku filmem Pojedynek, ale prawdziwy przełom przyniósł mu dopiero Obcy z 1979 roku. To właśnie tam pojawił się jeden z najbardziej pamiętnych zwrotów akcji w historii gatunku, gdy widzowie odkrywali, że jeden z bohaterów od początku był androidem.

Ten motyw Scott rozwinął później w Łowcy androidów z 1982 roku, adaptacji powieści Philipa K. Dicka Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?. Film początkowo nie odniósł sukcesu finansowego ani krytycznego, ale z czasem został uznany za jedno z najważniejszych dzieł science fiction. Podobny los może spotkać Wychowane przez wilki, serial, który w trakcie emisji nie doczekał się pełnego domknięcia, ale miał w sobie ambicję i niepokój charakterystyczne dla najlepszych projektów Scotta.

Wychowane przez wilki zadebiutowało w 2020 roku i przenosiło widzów w odległą przyszłość. Ziemia została zniszczona przez wyniszczającą wojnę między religijnymi ekstremistami a ateistami, a ostatnia nadzieja ludzkości znalazła się na planecie Kepler-22b. To właśnie tam dwójka androidów, Matka, grana przez Amandę Collin, oraz Ojciec, w którego wcielił się Abubakar Salim, próbowała wychować nową kolonię ludzi.

Ich zadanie miało być początkiem lepszego świata, wolnego od dawnych podziałów. Szybko okazało się jednak, że historia może zatoczyć koło. Gdy na planecie ponownie pojawili się Mitraici, religijni ekstremiści kontynuujący dawny konflikt, bohaterowie musieli zmierzyć się z brutalną prawdą. Ludzkość, nawet po katastrofie, nie potrafi łatwo uciec od własnych błędów.

GramTV przedstawia:

Choć serial przetrwał tylko dwa sezony, zdążył poruszyć wiele tematów, które od lat interesują Scotta. Wychowane przez wilki opowiadało o przeznaczeniu, wierze, wolnej woli, odpowiedzialności jednostki, fanatyzmie i religijnej wolności. Jednocześnie produkcja nie traktowała androidów wyłącznie jako narzędzi fabularnych. Matka i Ojciec byli pełnoprawnymi bohaterami, wokół których budowano emocje, konflikty i moralne dylematy.

Właśnie w tym miejscu serial najpełniej łączył się z wcześniejszym dorobkiem Scotta. Reżyser od dawna nie przedstawia androidów jako prostych imitacji ludzi. W jego filmach są one zawieszone między organiczną świadomością a chłodną sztucznością. W Łowcy androidów prowadziło to do tragicznej refleksji nad tym, czym jest życie i pamięć. W Prometeuszu oraz Obcy: Przymierze postać Davida, granego przez Michaela Fassbendera, stała się natomiast jednym z najbardziej przerażających elementów całej serii Obcy.

Wychowane przez wilki kontynuowało tę tradycję w spokojniejszy, bardziej kontemplacyjny sposób. Serial nie uciekał w prosty strach przed technologią, ale nie popadał też w bezkrytyczny zachwyt nad sztuczną inteligencją. Zamiast tego pokazywał androidy jako istoty tragiczne, niejednoznaczne i często bardziej zdolne do refleksji niż ludzie, których miały chronić.

Co ciekawe, Ridley Scott wciąż może kontynuować ten trend. Według niedawnych doniesień reżyser miał zablokować powstanie Obcy: Romulus 2, gdyż sam zamierza nakręcić nowy film o ksenomorfie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!