Twórca wyczekiwanego science fiction naciska na Netflix, by wypuścić film do kin. "Nie wiem, czy mnie słuchają"

Jakub Piwoński
2026/06/28 14:20
0
0

Niedawno informowaliśmy o pierwszych materiałach z Ray Gunn, nowego filmu animowanego Brada Birda. Teraz okazuje się, że twórca nie chce, by produkcja trafiła wyłącznie na Netfliksa.

Kilka dni temu poznaliśmy pierwsze zdjęcia z Ray Gunn – nowego filmu science fiction autorstwa Brada Birda, jednego z najwybitniejszych twórców współczesnej animacji. Reżyser przez lata był związany z Pixarem, gdzie odpowiadał za takie hity jak Iniemamocni, Ratatuj czy Iniemamocni 2, a wcześniej stworzył również kultowego Stalowego Giganta. Wszystko wskazywało na to, że jego najnowsze dzieło zadebiutuje wyłącznie na Netfliksie. Sam Bird najwyraźniej nie zamierza się z tym pogodzić.

Ray Gunn
Ray Gunn

Ray Gunn ma trafić tylko na Netflix, ale Brad Bird chce dla filmu kinowej dystrybucji

W rozmowie z serwisem Polygon reżyser przyznał, że nieustannie przekonuje Netfliksa do zorganizowania kinowej premiery filmu.

Rozmawiam z nimi. Nie wiem tylko, czy mnie słuchają – powiedział z uśmiechem Bird. – Jestem bardzo wdzięczny Netfliksowi, bo ten film powstał dzięki ich wsparciu. Ale nie jest tajemnicą, że jestem wielkim zwolennikiem kin. Uważam, że właśnie tam ten film powinno się zobaczyć po raz pierwszy.

Twórca posunął się nawet do żartobliwej rady dla widzów.

Znajdźcie największy ekran, jaki się da. Nawet jeśli oznacza to wejście do sąsiada i powiedzenie: oglądamy ten film u ciebie, bo masz największy telewizor.

GramTV przedstawia:

Według nieoficjalnych doniesień Ray Gunn bardzo dobrze wypada podczas pokazów testowych, mimo że prezentowane są jeszcze nieukończone wersje filmu. Za kulisami mają jednak trwać dyskusje dotyczące długości produkcji oraz jej kategorii wiekowej. Netflix podobno naciska na kategorię PG, podczas gdy Bird uważa, że jego film naturalnie wpisuje się w PG-13. Dla platformy ma to znaczenie biznesowe – łagodniejsza klasyfikacja pozwoliłaby wyświetlać produkcję również w profilach dziecięcych.

Na razie Ray Gunn ma trafić na Netfliksa 18 grudnia. Niewykluczone jednak, że jeśli film zostanie dobrze przyjęty na festiwalach i zacznie być wymieniany w gronie kandydatów do Oscara, platforma zdecyduje się przynajmniej na ograniczoną dystrybucję kinową. Tego właśnie od miesięcy domaga się Brad Bird. Netflix jest wierny swojej polityce, ale robi wyjątki w szczególnych sytuacjach – gdy film musi zakwalifikować się w sezonie nagród, albo gdy… jest nową Opowieścią z Narnii.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!