Takie sytuacje tylko w Hollywood. Czy to lepszy wybór?
Od pewnego czasu wiadomo, że ceniony amerykański reżyser Sean Durkin przygotowuje się do realizacji swojego nowego filmu Deep Cuts, ekranizacji głośnej powieści Holly Brickley, która ma opowiedzieć o miłości, muzyce i wchodzeniu w dorosłość. Durkina znamy z takich filmów jak Martha Marcy May Marlene, czy Bracia ze stali. Reżyser nie miał innego wyjścia i musiał ugiąć się pod presją fanów – Odessa A’zion, znana z filmu Wielki Marty, została wycofana z Deep Cuts po tym, jak internauci zarzucili jej "whitewashing" postaci. Zastąpi ją Ariela Barer, znana m.in. z serialu The Last of Us. Dlaczego tak się stało?
Odessa A’zion w filmie Wielki Marty
Odessa A’zion nie zagra w Deep Cuts. Rolę przejmuję Ariela Barer
Wszystko przez korzenie aktorki, niezgadzające się z korzeniami bohaterki. A’zion miała wcielić się w Zoe Gutierrez, bohaterkę opisaną w książkowym pierwowzorze jako pół-Meksykankę, pół-Żydówkę. Po ogłoszeniu obsady w mediach społecznościowych zaczęły się jednak kontrowersje – krytycy podkreślali, że A’zion, pochodzenia żydowskiego, nie oddaje w pełni kulturowego tła swojej postaci. Argumenty o "whitewashingu" i przywłaszczeniu ról przez osoby spoza mniejszości szybko zdominowały dyskusję, zmuszając aktorkę do wycofania się.
Jej miejsce zajęła Ariela Barer, która znamy m.in. z roli Mel w serialu The Last of Us. Barer nie kryje radości z udziału w filmie i na Instagramie napisała:
Jestem podekscytowana, mogąc być częścią tego wyjątkowego projektu u boku tak świetnych ludzi.
W osobnym poście odnosi się też do decyzji A’zion:
Szczere ukłony w stronę Odessy A'zion, która dała przykład uczciwości, i która, odkąd ją znam, jest absolutnie prawdziwa.
GramTV przedstawia:
Deep Cuts, jak już wspomnieliśmy, powstaje na podstawie debiutanckiej powieści Holly Brickley. Opowiada o miłości dwójki dwudziestokilkulatków, połączonych pasją do muzyki, a także o dorastaniu, ambicjach i poczuciu przynależności w pierwszej dekadzie XXI wieku. Kluczową rolę w filmie odgrywa muzyka nagrodzonego Grammy Blake’a Millsa.
Główne role przejęli Cailee Spaeny i Drew Starkey. Zdjęcia miały ruszyć już w przyszłym miesiącu, ale najpewniej zostaną przesunięte. To nie pierwszy raz, gdy hollywoodzka produkcja mierzy się z zarzutami o “whitewashing”, czyli obsadzanie w rolach postaci należących do mniejszości etnicznych aktorów o innym pochodzeniu. W przeszłości głośno było m.in. o filmie Ghost in the Shell, w którym Scarlett Johansson wcieliła się w bohaterkę wywodzącą się z japońskiej mangi, co wywołało falę krytyki.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!