Po latach można powiedzieć, że Deadpool zdecydowanie oderwał się od swych pierwotnych założeń i stał się autonomiczną postacią. Stając się jedną z twarzy stajni Marvela.
35 lat temu na łamach komiksu New Mutants #98 z datą okładkową 10 lutego 1991 roku zadebiutowała postać, która dziś jest jedną z największych gwiazd Marvela. Deadpool, znany jako Wade Wilson, zaczynał jednak jako… żart i wyraźna parodia konkurencji.
Deadpool
35 lat temu Deadpool pojawił się po raz pierwszy w komiksie. Najpierw jako żart
Jak przypomina ComicBook.com, pierwsze pojawienie się słynnego najemnika znacząco różniło się od jego współczesnego wizerunku. U boku Domino i dziś niemal zapomnianego Gideona stanął bohater skrajnie poważny, wpisujący się w mroczny, przerysowany klimat komiksów początku lat 90. Był brutalnym najemnikiem, posługującym się arsenałem broni i chłodnym profesjonalizmem – a przy tym wyraźnym mrugnięciem oka w stronę czytelników.
Geneza Deadpoola nierozerwalnie wiąże się z postacią Deathstroke’a z DC Comics. Już same nazwiska – Wade Wilson i Slade Wilson – zdradzają inspirację. Podobieństwa obejmowały nie tylko fach zabójcy do wynajęcia i zestaw umiejętności, ale nawet kostium. Deadpool powstał jako parodia hiper-poważnego antybohatera konkurencji. Paradoks polegał na tym, że sam traktował siebie śmiertelnie serio.
GramTV przedstawia:
Dopiero z czasem twórcy zaczęli przesuwać akcenty. Szaleństwo, które początkowo było jedynie zarysowane, stało się fundamentem postaci. W historii Deadpool/Death z 1998 roku pogłębiono jego traumatyczną przeszłość i relację ze Śmiercią, nadając mu psychologiczną głębię. Z brutalnego najemnika przeistoczył się w bohatera łamiącego czwartą ścianę, komentującego popkulturę i kpiącego z samego medium komiksu.
Dziś Deadpool jest symbolem ironicznego buntu i świadomej gry z konwencją. Zaczynał jako żart wymierzony w konkurencję, lecz przez trzy i pół dekady stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wielowymiarowych postaci Marvela – dowodem na to, że nawet parodia może przerosnąć swój pierwowzór. Można powiedzieć, że dziś za interpretację tej postaci odpowiada głównie Ryan Reynolds. Okazuje się, że po trzech filmach z tym bohaterem, mamy otrzymać też czwarty.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!