Next-genowy Xbox to pełnoprawne PC z Windowsem 11. Nowe szczegóły potwierdzają integrację ze Steam i Epic Games Store

Radosław Krajewski
2026/02/10 11:40
1
0

Wygląda na to, że Microsoft chce rywalizować ze Steam Machine, a nie PlayStation 6.

Kolejna generacja konsoli Xbox zaczyna nabierać realnych kształtów. Najnowsze doniesienia potwierdzają, że Microsoft celuje z premierą swojego nowego sprzętu na 2027 rok. Nie chodzi jednak wyłącznie o mocniejszą konsolę, ale o stworzenie zupełnie nowego ekosystemu, który przedefiniuje to, czym jest Xbox.

Xbox – grafika wygenerowana przez AI
Xbox – grafika wygenerowana przez AI

Jaki będzie nowy Xbox?

Według dostępnych informacji urządzenie ma być znacznie bliższe uproszczonemu komputerowi z Windows 11 niż klasycznej konsoli. Domyślnie użytkownik zobaczy interfejs przygotowany pod telewizor i granie, lecz pod nim ma znajdować się pełnoprawny system Windows. Taka konstrukcja pozwoliłaby uruchamiać gry z Xboxa, starsze tytuły oraz najróżniejsze programy. Jeśli plan się powiedzie, nowa generacja nie będzie wyłącznie szybsza i potężniejsza graficznie, lecz zupełnie inna w swojej filozofii.

Pewną zapowiedzią tej koncepcji jest platforma Xbox Ally przygotowana przez ASUS. Interfejs Xbox działa tam jako warstwa nad systemem Windows, ograniczając zbędne procesy i tworząc środowisko nastawione na granie. Użytkownik może jednak przejść do pełnego Windows i korzystać praktycznie z dowolnych aplikacji oraz akcesoriów. Oznacza to, że przyszły Xbox mógłby pełnić rolę komputera do streamingu, pracy kreatywnej, programowania czy produkcji muzyki, jednocześnie obsługując bibliotekę gier Xbox oraz tytuły z pecetowych sklepów takich jak Steam, a także Epic Games Store, które chętne jest na współpracę z Microsoftem.

Wciąż wiele szczegółów pozostaje nieznanych. Nie wiadomo, jak potężne będzie urządzenie, ile dokładnie będzie kosztować ani jaki będzie ostateczny termin premiery. Wiadomo natomiast, że Microsoft nadal zamierza rozwijać własny sprzęt. Szefowa Xboxa, Sarah Bond, potwierdziła wcześniej wieloletnią współpracę z AMD oraz zachowanie pełnej kompatybilności wstecznej z obecnymi grami konsolowymi.

Rozwój konsoli Xbox nowej generacji od Microsoftu, wyposażonej w połowicznie niestandardowy układ AMD, przebiega pomyślnie, aby wesprzeć premierę w 2027 roku.

GramTV przedstawia:

AMD wykorzystuje wewnętrznie nazwę kodową Magnus dla projektowanego układu, choć nie jest to oficjalne oznaczenie samej konsoli. Mimo wskazania roku 2027 Microsoft podobno nie ustalił jeszcze ostatecznej daty. Wiele zależy od postępów w rozwoju Windows 11 oraz dopracowania doświadczenia zbliżonego do klasycznej konsoli. Dla firmy ważniejsza od sztywnego terminu ma być wysoka jakość gotowego produktu.

Jedną z największych niewiadomych pozostaje cena. Na koszty wpływają obecnie cła, sytuacja geopolityczna, dostępność komponentów oraz rosnące ceny pamięci. Producenci telewizorów rezygnują z 8K ze względu na wydatki, a Nintendo ostrzega inwestorów przed możliwą podwyżką ceny Switcha 2. W takich realiach nawet Microsoft nie potrafi jeszcze określić ostatecznego poziomu cenowego nowego Xboxa.

Nowa generacja ma zaoferować doświadczenie premium, lecz nie oznacza to nagłego porzucenia obecnych graczy. Microsoft zakłada dłuższe wsparcie dla Xbox Series X/S, podobnie jak Sony nadal rozwijało gry na PlayStation 4 po premierze PS5. Nawet jeśli nowa konsola będzie droga, użytkownicy tańszych modeli nie powinni zostać odcięci od nowych produkcji przez dłuższy czas.

Firma pracuje także z partnerami sprzętowymi, takimi jak ASUS, nad różnymi wariantami urządzeń w odmiennych przedziałach cenowych. Oprócz klasycznej konsoli możliwe są droższe, bardziej zaawansowane konstrukcje tworzone przez partnerów Windows, jak również tańsze modele. Microsoft nadal rozważa również własną przenośną konsolę, choć obecnie priorytetem pozostaje tradycyjny sprzęt nowej generacji.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 11:47

Z jednej strony fajnie bo zyskujesz ustandardyzowany PC który powinien ułatwić uruchamianie wiele rzeczy ale z drugiej strony jeżeli to będzie po prostu Windows 11 to stracą wygodę i prostotę.