Wygląda na to, że Netflix nieco podpadł fanom Devil May Cry. Wszystko przez oficjalną koszulkę promującą serialową adaptację, na której… błędnie zapisano imię jednej z najważniejszych postaci całego uniwersum.
Devil May Cry
Netflix nie wie, jak nazywa się bohater Devil May Cry?
Problem dotyczył Vergila — brata Dantego i jednego z najbardziej ikonicznych bohaterów serii. Na koszulce jego imię zapisano jednak jako „Virgil”. Niby drobiazg, ale dla wieloletnich fanów Devil May Cry to niemal świętokradztwo.
Koszulka bardzo szybko zniknęła z oficjalnego sklepu Netflixa, jednak internet — jak wiadomo — niczego nie zapomina. Zdjęcia produktu błyskawicznie zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, a gracze nie kryli rozbawienia i frustracji.
Źle napisali jego imię na tej oficjalnej koszulce. Bracie, co tu się właśnie wydarzyło?
— napisał jeden z fanów na platformie X.
Inny użytkownik skwitował sprawę jeszcze dosadniej:
GramTV przedstawia:
To, że Netflix pomylił imię Vergila na oficjalnym merchu Devil May Cry, właściwie podsumowuje wszystko.
Wpadka jest o tyle niefortunna, że serialowy Devil May Cry od samego początku wzbudzał mieszane reakcje części fanów. Choć produkcja zdobyła sporą popularność i doczekała się drugiego sezonu, niektórzy gracze zarzucali twórcom, że nie do końca rozumieją klimat oraz bohaterów kultowej serii Capcomu.
Sama adaptacja okazała się jednak sukcesem dla Netflixa. Pierwszy sezon zadebiutował w kwietniu ubiegłego roku i szybko otrzymał zamówienie na kontynuację. Wielu widzów chwaliło widowiskową akcję, dynamiczne walki oraz bardziej blockbusterowe podejście do postaci Dantego. Niedawno pojawiły się pierwsze recenzje kontynuacji są bardzo dobre.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Akurat trochę to zrozumiałe. Są dwie formy tego imienia. Vergil i Virgil. Virgil to podobno historyczny błąd który się przyjął i na zachodzie częściej spotykamy Virgil. Jest nawet o tym wpis na Wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Virgil
Jest cała historia z tym związana. Dlatego pomyłka jest niejako zrozumiała bo ktoś np. zobaczył Vergil i instynktownie przyzwyczajony do formy Virgil skorygował błąd.
Japończycy użyli klasyczną, poprawną nazwę czyli Vergil.