Netflix stworzy hit fantasy? 52-letnia marka otrzyma adaptację, która będzie niczym połączenie Władcy Pierścieni i Gry o tron

Radosław Krajewski
2026/05/19 21:00
1
0

Platforma szykuje serial, który może wyznaczyć kierunek kolejnych produkcji fantasy na dekady.

W lutym ubiegłego roku Netflix oficjalnie potwierdził prace nad aktorskim serialem osadzonym w świecie Dungeons & Dragons. Produkcja zatytułowana The Forgotten Realms ma połączyć epicki rozmach znany z Władcy Pierścieni z politycznymi intrygami i dojrzalszym klimatem charakterystycznym dla Gry o tron.

The Forgotten Realms

The Forgotten Realms – Netflix pracuje nad serialem ze świata Dungeons & Dragons

Dla fanów fantasy to może być jedna z najważniejszych premier najbliższych lat. Marka Dungeons & Dragons istnieje od 1974 roku, a więc od 52 lat fascynuje miłośników smoków, magii i wielkich przygód. Choć doczekała się już filmów oraz seriali animowanych, w tym dobrze przyjętego Dungeons & Dragons: Złodziejski honor, nigdy wcześniej nie powstał pełnoprawny serial aktorski oparty na tym uniwersum.

Akcja The Forgotten Realms rozegra się w Zapomnianych Krainach, czyli najbardziej rozpoznawalnym świecie Dungeons & Dragons, który od końca lat osiemdziesiątych stanowi domyślne tło dla wielu kampanii. Fabuła ma koncentrować się na zachodniej części kontynentu Faerûn, zamieszkanego przez elfy, krasnoludy, smoki, olbrzymy oraz niezliczone potwory.

GramTV przedstawia:

Twórcy nie adaptują konkretnej książki, lecz wykorzystają samo uniwersum do opowiedzenia zupełnie nowej historii. Oznacza to ogromną swobodę twórczą, ale także duże wyzwanie, gdyż lore Dungeons & Dragons jest niezwykle rozbudowane.

Za projekt odpowiadają Shawn Levy i Dan Levine, którzy współpracują z Drew Crevello. Levy jest producentem takich hitów jak Stranger Things oraz reżyserem Projektu Adam, czy Deadpool & Wolverine. Levine pracował natomiast przy serialu Cień i kość, a Crevello współtworzył m.in. Deadpoola.

Twórcy mają do dyspozycji niemal nieograniczoną liczbę bohaterów, lokacji i historii, co sprawia, że wielu fanów uniwersum już teraz określa The Forgotten Realms jako potencjalnie największą fantasy dekady. Jeśli Netflix odpowiednio wykorzysta potencjał Zapomnianych Krain, widzowie mogą otrzymać serial, który zachwyci zarówno fanów Westeros, jak i Śródziemia.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 21:25

W sumie film nie był zły i nawet widziałbym taki styl dla serialu. Oczywiście wolałbym poważne FR niż lekki akcyjniak, ale na to nie ma szans w obecnych czasach i z Netflixem. Bo dziś wszystko musi albo mieć Marvelowski humor albo być fanfikiem.

A po tym jak skończyło się Stranger Things to nie wiem czy ci ludzie wiedzą co robią.

To już lepiej brzmi Dragonlance od Manganiello, jeśli dojdzie kiedykolwiek do skutku (projekt być może jeszcze nie umarł).