Gigant streamingowy zapłacił ogromne gaże, by zadowolić największe nazwiska projektu.
Wygląda na to, że Netflix nie zamierza oszczędzać na swoim kolejnym głośnym projekcie. The Adventures of Cliff Booth, czyli film rozwijający historię z Pewnego razu w… Hollywood, już na etapie produkcji pochłonął astronomiczne kwoty – głównie po to, by kluczowe nazwiska były w pełni usatysfakcjonowane. O projekcie mówi się już od dłuższego czasu, niedawno ujawniono jego teaser. Film ma mieć premierę jeszcze w 2026.
Pewnego razu w… Hollywood
The Adventures of Cliff Booth z gigantycznym budżetem
Najwięcej zarobi Brad Pitt, który za powrót do roli Cliffa Bootha ma zgarnąć aż 40 milionów dolarów. Reżyser David Fincher może liczyć na kolejne 20 milionów, a Quentin Tarantino otrzymał 20 milionów za scenariusz – zachowując przy tym prawa do materiału źródłowego. Łącznie daje to około 80 milionów dolarów wydanych jeszcze zanim film trafił przed kamery.
To jednak tylko część budżetu. Całość produkcji szacowana jest na około 200 milionów dolarów, co czyni ją jednym z największych projektów Netflixa ostatnich lat. Co ciekawe, w filmie mógł pojawić się także Leonardo DiCaprio, któremu zaproponowano 3 miliony dolarów za cameo – aktor ostatecznie odmówił.
GramTV przedstawia:
Warto podkreślić, że tak wysokie wynagrodzenie dla reżysera to rzadkość. Fincher dołącza tym samym do elitarnego grona twórców, którzy mogą liczyć na gaże rzędu 20 milionów dolarów za jeden projekt – obok takich nazwisk jak Christopher Nolan czy Ridley Scott.
Obsada filmu obejmuje także m.in. Carla Gugino, Yahya Abdul-Mateen II oraz Elizabeth Debicki. Na razie nie znamy dokładnej daty premiery, choć mówi się o możliwym debiucie jeszcze w sierpniu. Inne spekulacje wskazują termin jesienny. Warto dodać, że w tym wypadku raczej mamy do czynienia z filmem idącym prosto do streamingu, więc w jego kontekście nie ma typowe ryzyka w kinowym box office.
Jedno jest pewne – Netflix zrobił wszystko, by projekt miał odpowiedni rozmach. Teraz pozostaje pytanie, czy tak ogromne inwestycje przełożą się na równie duży sukces.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!