Taką sztuczkę widzieliśmy już przy okazji poprzednich dwóch odsłon serii.
W branży gier wideo nic nie dzieje się bez przyczyny, a najciekawsze pomysły często dojrzewają latami. Rob Carr, były inżynier dźwięku w Rockstar Games, w najnowszym wywiadzie dla kanału Kiwi Talkz rzucił nowe światło na to, jak ewoluuje seria Grand Theft Auto. Według niego, fundamenty pod mechaniki, które zobaczymy w nadchodzącej „szóstce”, zostały położone już kilkanaście lat temu.
Grand Theft Auto VI
Co zobaczymy w GTA 6? Opowieść o misji sprzed lat
Carr wskazuje na konkretny moment w historii serii – misję „Three Leaf Clover” z GTA 4. To właśnie ten słynny napad na bank, w którym ramię w ramię walczyli Niko Bellic, Johnny Klebitz i Luis Lopez, miał być bezpośrednim prototypem systemu trzech protagonistów z GTA 5.
To, co w czwartej części było jednorazowym wydarzeniem łączącym bohaterów podstawki i dodatków, w piątce stało się filarem rozgrywki. Carr jest przekonany, że Rockstar zastosuje podobny manewr przy GTA 6. Deweloper sugeruje, że w „piątce” ukryte są mechaniki (prawdopodobnie testowane, ale w pełni nierozwinięte), które w nowej odsłonie staną się kluczowymi elementami fabuły lub rozgrywki.
GramTV przedstawia:
Biorąc pod uwagę, że w GTA 6 pokierujemy duetem (Lucia i Jason), możemy spodziewać się jeszcze głębszej i bardziej płynnej współpracy między postaciami niż ta, którą znamy z przygód Michaela, Franklina i Trevora. Carr dodaje, że po premierze gracze zapewne pomyślą: „To było takie oczywiste, jak mogliśmy tego nie przewidzieć?”.
Warto przypomnieć, że po kilku przesunięciach, oficjalna data premiery Grand Theft Auto 6 to obecnie 19 listopada 2026 roku. Gra ma zadebiutować wyłącznie na konsolach nowej generacji: PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Później możemy spodziewać się również pecetowego wydania.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!