Wydawało się, że to scenariusz niemożliwy do zrealizowania, a jednak doszło do jednego z najbardziej spektakularnych wydarzeń w historii Tibii. Najwyżej rozwinięta postać w grze, brazylijski gracz o nicku Dejairzin, posiadający 3070 poziom doświadczenia, została zabita.
Tibia
Tibia – najlepszy gracz zabity przez 40 innych osób w zorganizowanej zasadzce
Nie był to jednak przypadek ani pechowe starcie z potworami. Lider światowego rankingu padł ofiarą skoordynowanej zasadzki PvP, którą trudno nawet nazwać walką. W akcji wzięło udział 40 graczy, którzy wcześniej namierzyli swój cel w otwartym świecie przy użyciu odpowiednich zaklęć. Gdy doszło do konfrontacji, wszystko zakończyło się w ciągu kilkunastu sekund. Dejairzin nie miał najmniejszych szans na ucieczkę ani obronę.
To pierwszy przypadek w historii Tibii, gdy postać o najwyższym poziomie doświadczenia na świecie zaliczyła śmierć w takich okolicznościach. Nagranie z całej akcji trafiło do sieci, w tym również fragment rozmowy z TeamSpeaka. Słychać na nim wyraźnie emocje uczestników zasadzki, którzy nie kryją radości z pokonania, jak sami określają, „najbardziej znienawidzonego top levela w historii”.
Kulisy wydarzenia wskazują na konflikt między dwiema gildiami działającymi na serwerze Inabra, który oferuje otwarte PvP. Dejairzin należał do United Pune, natomiast atak przeprowadzili gracze z Counterplay, gildii plasującej się o dwa miejsca wyżej w światowym rankingu. Fakt, że wszyscy napastnicy działali w jednej grupie, dodatkowo potwierdza zorganizowany charakter operacji.
TibiaFoto: mmorpg.org.pl
GramTV przedstawia:
Obie gildie skupiają głównie graczy z Ameryki Południowej, w tym z Brazylii. Co ciekawe, wiele wskazuje na to, że sam lider rankingu nie cieszył się szczególną sympatią nawet wśród rodaków. W komentarzach zwracano uwagę, że w tak dużej grupie napastników nie znalazł się ani jeden informator, który ostrzegłby go przed nadchodzącym atakiem.
Dodatkowo w społeczności od dawna pojawiają się głosy, że konto Dejairzina może być obsługiwane przez tak zwanych serviceiro, czyli opłacanych graczy zajmujących się rozwojem postaci. Tego typu praktyki są źle postrzegane przez część fanów, co może tłumaczyć skalę emocji towarzyszących jego porażce.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!