Fani otrzymali historię, której zabrakło w filmach.
Dziewięć lat temu w kanonie Gwiezdnych wojen rozwinięto historię bohatera, który przez lata pozostawał jedną z największych zagadek ery prequeli od George’a Lucasa. Jar Jar Binks, postać budząca skrajne emocje wśród fanów, nie doczekał się zakończenia swojego wątku na dużym ekranie. Dopiero książka Star Wars: Koniec i początek. Kres Imperium rzuciła światło na jego dalsze losy, a przedstawiony obraz okazał się wyjątkowo przykry.
Gwiezdne wojny - Jar Jar Binks
Gwiezdne wojny - Jar Jar Binks otrzymał rozdzierający serce finał swojej historii
W krótkim epizodzie rozgrywającym się na Naboo czytelnicy dowiedzieli się, że Jar Jar żyje na marginesie społeczeństwa i występuje jako uliczny klaun, zabawiający dzieci. Choć potrafi wywołać uśmiech najmłodszych, jego codzienność naznaczona jest samotnością i odrzuceniem. Wielu mieszkańców galaktyki obwinia go za powstanie Imperium, przypominając, że to właśnie on poparł przyznanie Palpatine’owi nadzwyczajnych uprawnień na początku Wojen klonów.
Jar Jar dzieli się swoją historią z chłopcem imieniem Mapo, który chce zostać jego uczniem. Ta relacja jest dla starego Gunganina namiastką dawnej wspólnoty i jednym z niewielu jasnych punktów jego życia.
Przemiana Jar Jara z bohatera bitwy o Naboo i przedstawiciela Senatu Galaktycznego w samotnego ulicznego artystę ma tragiczny wymiar. Choć jego decyzje odegrały pewną rolę w drodze Palpatine’a do władzy, nie były jedyną przyczyną upadku Republiki. Na los galaktyki złożyło się znacznie więcej czynników, a manipulacje Sithów były już wtedy daleko posunięte, że samotny Gunganin nie mógł tego powstrzymać.
GramTV przedstawia:
Ten fragment książki często odczytywany jest jako metafora rzeczywistej reakcji fanów na trylogię prequeli. W świecie Gwiezdnych wojen dorośli obwiniają Jar Jara i nim gardzą, podczas gdy dzieci widzą w nim źródło radości i humoru. Podobne podziały przez lata istniały w prawdziwej społeczności fanów.
Mimo że postać pojawiała się w materiałach kanonicznych, na ekranie nie widzieliśmy jej od czasu serialu Wojny klonów. Twórcy nowych produkcji raczej unikali powrotu Gunganina, który wciąż pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci całej sagi. Jednocześnie fabuła potwierdza, że Jar Jar żyje jeszcze w czasach Nowej Republiki, co teoretycznie pozostawia furtkę do jego powrotu.
Największym wyzwaniem byłoby znalezienie sensownego powodu, by ponownie wprowadzić go do historii. W przypadku tak kontrowersyjnej postaci sam fanserwis nie wystarczyłby, a ewentualny powrót musiałby mieć głębsze znaczenie dla fabuły.
Ciekawym zwieńczeniem tej historii stał się powrót Ahmeda Besta, aktora wcielającego się w Jar Jara. W trzecim sezonie The Mandalorian zagrał on Jedi Kellerana Beqa, który w retrospekcji ratuje Grogu podczas Rozkazu 66. Scena została bardzo dobrze przyjęta i dla wielu widzów była symbolicznym domknięciem trudnej drogi aktora związanej z odbiorem Mrocznego widma.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!