Muzycy Evanescence lubią gry. Występ na The Game Awards to kolejny krok zespołu w świecie gamingu

Evanescence wykonuje na żywo utwór Afterlife na The Game Awards 2025.

Zespół Evanescence, świeżo po ogłoszeniu ogromnej światowej trasy koncertowej na 2026 rok, zaprezentował przedsmak przyszłorocznych występów podczas gali The Game Awards 2025 w Los Angeles.

Amy Lee – Evanescence
Amy Lee – Evanescence

Evanescence stale blisko gamingu

W czwartek, 11 grudnia, podczas The Game Awards 2025, formacja wystąpiła na scenie Peacock Theatre, wykonując singiel Afterlife, nagrany na potrzeby serii Devil May Cry. Koncertowa prezentacja miała wyjątkowo widowiskowy charakter. Muzycy zagrali utwór na tle ogromnych ekranów wyświetlających fragmenty serialu, a całość zabrzmiała niezwykle monumentalnie i intensywnie. Występ Evanescence był jednym z najbardziej efektownych momentów tegorocznej gali, podkreślając mroczny, dramatyczny charakter Afterlife oraz silne powiązanie zespołu z klimatem Devil May Cry.

Przy okazji występu grupa ogłosiła również premierę nowej wersji utworu Afterlife, nagranej w ramach projektu Spotify Singles we współpracy z zespołem Gunship. Alternatywna interpretacja utworu stawia na jeszcze bardziej mroczny i elektroniczny klimat. Ten krok skomentowała wokalistka zespołu, Amy Lee:

Od dawna szukaliśmy okazji, aby współpracować z Gunship i nie mogę być bardziej podekscytowana tą nową, mroczną wersją Afterlife. Bycie częścią świata Devil May Cry to ogromny zaszczyt i niesamowita frajda.

GramTV przedstawia:

Evanescence, a zwłaszcza Amy Lee mają silne powiązania z grami wideo. Wokalistka szczególnie wielbi serię The Legend of Zelda, którą uważa za część swojego życia. Amy Lee od lat podkreśla, że jest ogromną fanką tej serii, a jej pierwszym dużym doświadczeniem RPG było Ocarina of Time z 1998 roku, które jak sama mówi, zmieniło jej życie. Jedyny tatuaż Amy Lee na nadgarstku jest bezpośrednio związany z serią Zelda. Wokalistka przyznała, że do dziś zdarza jej się grać w Ocarina of Time, aby się uspokoić i wyciszyć.

Zespół Evanescense nagrał również utwór (cover zespołu Fletwood Mac) The Chain, który towarzyszył promocji gry Gears 5. Singlowi towarzyszył także bardzo klimatyczny teledysk utrzymany w silnej czerwieni i przepleciony fragmentami z gry. Swego czasu Amy Lee zaprezentowała własną wersję utworu Legends Never Die, który był hymnem rozgrywek League of Legends. Zaangażowanie się w projekt anime Devil May Cry oraz wykonanie utworu na prestiżowym The Game Awards, tylko podkreśla jak Evanescence jest stale blisko gamingu.

Komentarze
1
Grze
Gramowicz
16/12/2025 07:27

Ja to kojarzę ich tylko z jednego utworu (jak Metalikę z może 3-4) - fakt na swój sposób monumentalnego. Zawsze wyobrażam sobie taką scenę:

Na wejściu - ok. 150-200m od kamery, szerszy plan, stok, porośnięty trawą, zza grzbietu wyłania się rycerz na koniu siwku, typ krzyżacki lub teutoński - biała tunika lub narzuta, z kopią, w cylindrycznym hełmie, po bokach dwie listwy do góry imitujące rogi (muzyka narasta, piano, wchodzi wokal). Rycerz wjechał na grzbiet. Kopia pionowo, oparta o stopę, wiatr itp.

Muzyka się rozpędza (na teledysku wokalistka turla się po łóżku, wchodzą mocne brzmienia, ale jeszcze nie full). Rycerz zaczyna zjeżdżać ze stoku w stronę kamery, stępem nieco szybszym, bo ma z górki. Zjeżdża na płaskie.

Zawieszenie muzy, ~55 sekunda teledysku, rycerz już na płaskim zwolnił na chwilę, ale tylko na chwilę, bo wchodzi refren, facet przejmuje wokal, mocne uderzenie. Rycerz spina konia i z miejsca wchodzi w galop, obniża kopię i pędzi w twoją stronę. I już wiesz, że za kilkanaście sekund najpewniej umrzesz...

Tak. Ten kawałek im się udał.

(Bring Me To Life)