Minęły 44 lata od premiery jednego z najważniejszych filmów science fiction. Ta produkcja odmieniła kino

Radosław Krajewski
2026/06/11 20:00
0
0

Lata mijają, a Steven Spielberg nadal kręci nowe filmy science fiction.

Dokładnie 11 czerwca 1982 roku do amerykańskich kin trafił E.T. w reżyserii Stevena Spielberga. Dziś, 44 lata po premierze, produkcja wciąż pozostaje jednym z najważniejszych filmów science fiction w historii kina. Opowieść o przyjaźni chłopca i zagubionego kosmity nie tylko podbiła serca widzów na całym świecie, ale także wyznaczyła nowe standardy dla całego gatunku.

E.T.

E.T. ikona kina science fiction zadebiutowała w kinach 44 lata temu

Już w momencie premiery E.T. spotkał się z niemal jednogłośnym uznaniem recenzentów. Roger Ebert przyznał filmowi maksymalną ocenę, podkreślając, że produkcja działa zarówno jako kino science fiction, jak i wzruszająca opowieść o dorastaniu. Z kolei Pauline Kael z The New Yorker chwaliła Spielberga za stworzenie niemal baśniowej atmosfery, która trafiała zarówno do dzieci, jak i dorosłych. Film określano również mianem jednego z najbardziej emocjonalnych dzieł w historii amerykańskiego kina.

Przy budżecie wynoszącym 10,5 miliona dolarów film okazał się gigantycznym sukcesem finansowym. Łączne wpływy z kin przekroczyły 797 milionów dolarów na całym świecie. W 1983 roku E.T. wyprzedził nawet Gwiezdne wojny, stając się najbardziej dochodowym filmem w historii. Rekord ten utrzymał przez ponad dekadę, aż do premiery Parku Jurajskiego, również wyreżyserowanego przez Spielberga.

Popularność produkcji wykraczała jednak daleko poza kina. Film napędził sprzedaż zabawek, gadżetów i produktów licencyjnych, stając się jednym z pierwszych prawdziwie globalnych fenomenów popkulturowych.

GramTV przedstawia:

Wpływ E.T. na rozwój gatunku science fiction trudno przecenić. W czasach, gdy kino SF często przedstawiało kosmitów jako zagrożenie, Spielberg postawił na zupełnie inne podejście. Tytułowy przybysz z kosmosu nie był potworem ani najeźdźcą, lecz zagubioną istotą szukającą drogi do domu.

Tym samym E.T. pokazał, że science fiction może opowiadać przede wszystkim o emocjach, rodzinie i relacjach międzyludzkich. Film zainspirował kolejne pokolenia twórców, a jego wpływy można dostrzec w dziesiątkach późniejszych produkcji łączących fantastykę naukową z historiami o dojrzewaniu i odkrywaniu świata.

Sukces E.T. umocnił pozycję Stevena Spielberga jako jednego z najważniejszych reżyserów swojego pokolenia. Choć wcześniej miał już na koncie takie przeboje jak Szczęki czy Bliskie spotkania trzeciego stopnia, to właśnie historia Elliotta i jego pozaziemskiego przyjaciela uczyniła go twórcą zdolnym łączyć widowiskowość z autentycznymi emocjami.

Co ciekawe, po ponad czterech dekadach Spielberg ponownie wraca do tematyki kontaktu z obcymi cywilizacjami. Jego najnowszy film science fiction, Dzień objawienia, trafi do kin już w najbliższy piątek. Produkcja opowiada o ujawnieniu dowodów na istnienie życia pozaziemskiego i według samego reżysera stanowi duchowego następcę tematów poruszanych wcześniej w Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia oraz E.T..

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!