Mija 15 lat od momentu, gdy twórcy Wiedźmina 2 zostali pozwani przez swojego wydawcę

Maciej Petryszyn
2026/01/13 17:10
1
0

W tym roku Wiedźmin 2: Zabójcy Królów obchodzić będzie swoje 15. urodziny. Niemniej przed nami również rocznica innego związanego z tą właśnie grą wydarzenia.

Wyobrażacie sobie sytuację, w której jedna ze współpracujących ze sobą firm pozywa drugą? Owszem takie sytuacje się zdarzają, ale też niezbyt często. Mimo to w omawianym przypadku doszło właśnie do czegoś takiego.

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Wiedźmin 2 bez DRM, czyli pozew Namco Bandai przeciwko CD Projekt RED

Cofnijmy się do lipca 2011 roku. Od premiery gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów minęły dwa miesiące. Sam tytuł hulał już wtedy bez premierowego DRM-a, które zostało usunięte przez CD Projekt RED już w łatce oznaczonej numerem 1.1. Decyzja ta spotkała się wówczas z ogromną radością społeczności, bo SecuROM płatał ogromne figle, nierzadko uniemożliwiając nawet instalację legalnie nabytych kopii.

Sam CD Projekt RED swoją decyzję tłumaczył takimi słowami:

Uważaliśmy, że DRM był konieczny, by zapobiegać piraceniu i wyciekaniu gry przed jej premierą. Cel ten został osiągnięty, dlatego z przyjemnością pozwoliliśmy naszym użytkownikom, by cieszyli się pełną wolnością w użytkowaniu gry, na jaką zasługują.

Ekscytacji graczy nie podzielał jednak wydawca PC-owej wersji na rynku europejskim, Namco Bandai. Sprawa na tyle poruszyła Japończyków, że zakończyła się nawet pozwem. Ten tyczył się również decyzji o tym, by to THQ było wydawcą wersji na konsolę Xbox 360, aczkolwiek znaczącym jego elementem było właśnie usunięcie DRM-u.

GramTV przedstawia:

15 lat później do sprawy w rozmowie z GamesIndustry.biz wrócił Michał Kiciński. Współzałożyciel CD Projektu pod koniec ubiegłego roku wykupił od swojej byłej firmy pełnię udziałów w GOG.com, stając się jej wyłącznym właścicielem. Przy tej okazji zapewnił on, iż nie zamierza odchodzić od idei, która od samego początku GOG-a stała za platformą, a którą było dostarczanie graczom produkcji nieobciążonych żadnymi DRM-ami.

Tak Kiciński wspomina wydarzenia 2011 roku:

Większość ludzi w korporacjach podejmuje po prostu głupie decyzje. Mam w tej kwestii doświadczenie z pierwszej ręki przy okazji Wiedźmina 2, gdy nasz własny wydawca nas pozwał. Nie mogli zrozumieć, że nie szkodziło to ich interesom, bo gra została już spiracona. Nie byli też oni wrażliwi na głosy graczy, którzy narzekali, że DRM powodował pewne błędy czy też spowalniał grę.

Finał sprawy nastąpił dopiero w 2017 roku, a wyrok wydał sąd w Lyonie. W kwestii wydawania gry na konsole rację przyznano, a sam CD Projekt był zobowiązany, by podpisać z Japończykami umowę na identycznych warunkach, co wcześniej z THQ. Jednocześnie francuski wymiar sprawiedliwości odrzucił roszczenia Azjatów względem zabezpieczeń, dzięki czemu DRM nigdy do Wiedźmina 2 nie powrócił.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 18:52

Warto też dodać że mimo braku DRM zarówno Wiedźmin 3 jak i Cyberpunk 2077 sprzedały się znakomicie. Wydaj dobrą grę za rozsądną cenę i tyle. Ludzie naprawdę chętnie płacą za wygodę i bezpieczeństwo. 

Valve Software miało kiedyś fajny post na ten temat. Gdzie np. wskazywali jak mocno promocje pomagają w sprzedaży gier i jak często problemem studia jest po prostu to że ich gra jest za droga. Ale obniżają cenę dopiero jak hype opada i nikt już o nich nie gada.