Transakcja Microsoftu i Activision Blizzard zagrożona? Dochodzenie trwa

Maria Wawrzyniak
2022/09/01 15:00

Brytyjski urząd ochrony konkurencji twierdzi, że podczas przeprowadzania dochodzenia pojawiło się kilka problemów.

Jak podaje serwis Video Games Chronicle, przedstawiciele brytyjskiego urzędu ochrony konkurencji (Competition and Markets Authority/CMA) poinformowali, iż podczas dochodzenia w sprawie największej transakcji w historii branży gier – czyli oczywiście przejęcia Activision Blizzard przez Microsoft – pojawiło się kilka problemów. Regulator zebrał opinie od stron trzecich, zgodnie z zasadami, i przyznał, że obawia się, iż Microsoft po połączeniu mógłby wykorzystać swoją kontrolę nad popularnymi grami.

Transakcja Microsoftu i Activision Blizzard zagrożona? Dochodzenie trwa

Problemy z transakcją Microsoftu

Za przykład podano tutaj oczywiście Call of Duty oraz World of Warcraft. Wykorzystanie kontroli nad tymi tytułami mogłoby zaszkodzić konkurencji – w tym niedawnym oraz przyszłym rywalom w usługach subskrypcyjnych wielu gier, oraz gier w chmurze (takie słowa padły z ust Sorchy O’Carroll, starszej dyrektor ds. fuzji w CMA). Warto tutaj jednak zaznaczyć, że komisja nie zakończyła dochodzenia. Jeżeli natomiast nie znajdzie się rozwiązanie na obawy urzędu, CMA zdecyduje się na dodatkowe dochodzenie.

GramTV przedstawia:

Komentarze
3
Ray
Gramowicz
02/09/2022 10:09

A co brytolom do tego?

Kafar
Gramowicz
01/09/2022 16:06

To jest totalnie durne. Równie dobrze przecież Activision może wycofać swoje produkty z innych platform i wydawać jak mu się podoba tylko na maszyny Microsoftu. Dwie firmy które chcą się połączyć, i tylko jedna marka warta $ czyli CoD. Przecież WoW jest dość martwą grą, jasne przynosi kasę ale co raz to mniejszą. Większą będzie im przynosiły gry mobilne, ale o to się jakoś nikt nie martwi.

Silverburg
Gramowicz
01/09/2022 15:14

Generalnie się zgadzam, Microsoft najchętniej chciałby mieć monopol, aby kasa płynęła nieprzerwanym i niezagrożonym strumieniem. Jednego jednakże nie rozumiem. Zarówno Microsoft, jak i Activision-Blizzard to firmy amerykańskie. Co ma do tego brytyjski urząd ochrony konsumentów?