Ta śmierć wstrząsnęła Hollywood. Michael Douglas współpracował z Robem Reinerem.
Niedawno informowaliśmy o tragicznej śmierci Roba Reinera i jego żony Michele Singer. Z ustaleń policji wynika, że para została zamordowana, a o podwójne zabójstwo oskarżono ich syna, który zmagał się z problemami narkotykowymi. Do sprawy odniósł się teraz Michael Douglas, aktor i wieloletni współpracownik reżysera.
Michael Douglas i Rob Reiner
Michael Douglas komentuje tragiczną śmierć Roba Reinera
Douglas zabrał głos w programie specjalnym stacji CBS Rob Reiner – Scenes from a Life. Aktor przyznał, że on i Reiner często rozmawiali o trudnych doświadczeniach związanych z uzależnieniem swoich synów. Douglas wychowywał Camerona Douglasa, który przez lata zmagał się z narkotykami i trafił do więzienia, natomiast Reiner mierzył się z problemami swojego syna Nicka.
Miałem syna, który miał poważne problemy z narkotykami. Cieszę się, że udało mu się je pokonać i dziś wiedzie stabilne życie. Z Robem dużo o tym rozmawialiśmy. O tym, co jako rodzice możemy zrobić, a czego już nie jesteśmy w stanie kontrolować.
GramTV przedstawia:
Przypomnijmy, że Reiner i jego żona zostali znalezieni w swoim domu z widocznymi ranami kłutymi. Ich syn Nick został zatrzymany kilka godzin później, a policja z Los Angeles potwierdziła, że to on ponosi odpowiedzialność za śmierć rodziców.
Douglas nazwał całą sprawę „straszną tragedią”. – Wiedząc, co działo się za kulisami, Rob był człowiekiem, który zawsze dawał z siebie wszystko – dodał aktor. Reiner i Douglas współpracowali m.in. przy filmach Prezydent: Miłość w Białym Domu oraz Razem czy osobno? Warto dodać, że Cameron Douglas wyszedł z więzienia w 2016 roku po odbyciu kary za przestępstwa narkotykowe.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!