Matt Damon został sprowadzony do parteru przez Clinta Eastwooda: „Chcesz marnować innym czas?”

Jakub Piwoński
2026/01/15 11:30
0
0

Aktor wspomina pracę z legendą kina.

Czasem zapominamy, że to, co widzimy w filmie, jest często wynikiem długiego procesu twórczego, powtarzanych scen, nerwowego montażu. Ale najwyraźniej jest jeden twórca, który doskonale wie, co chce osiągnąć w danym ujęciu i nie potrzebuje do tego wielu dubli. W podcaście Conan O’Brien Needs a Friend aktor, którego w tym roku zobaczymy w filmie Odyseja, opowiedział zabawną anegdotę o swoim pierwszym dniu na planie filmu Clinta Eastwooda i sposobie, w jaki legendarny reżyser podchodził do ujęć.

Invictus - Niepokonany
Invictus - Niepokonany

Matt Damon wspomina pracę z Clintem Eastwoodem

Przypomnijmy, że Matt Damon wystąpił w dwóch filmach Clinta Eastwooda – Invictus - Niepokonany (2009) i Medium (2010). Aktor wspomniał swój pierwszy dzień na planie i konfrontację z legendarnym reżyserem. „Grałem południowoafrykańskiego rugbystę, a to naprawdę trudny akcent” – zaczął Damon, przypominając przygotowania do roli Francois’a Pienaara. „Spędziłem sześć miesięcy z trenerem dialektu. [Trener] przychodził od 9 do 17, od poniedziałku do piątku. To była ciężka praca”.

Aktor dodał, że na planie był podekscytowany możliwością pracy z jednym ze swoich bohaterów. Zaskoczyło go jednak to, że Eastwood nie chciał zastosować się do jego sugestii:

Pojawiłem się [na planie] i jestem gotowy, i to moja szansa, żeby popracować z jednym z moich bohaterów. W końcu zrobiłem pierwsze ujęcie… Myślę o wielu sposobach na zrobienie tej sceny, a on po prostu mówi: »Cięcie, jedziemy dalej«. Ja na to: »Czekaj, czekaj, czekaj, szefie. Chcę zrobić jeszcze jedno ujęcie. To było zaledwie pierwsze!«. On na to: »Dlaczego? Chcesz marnować innym czas?«. A ja na to: »Nie, chyba idziemy dalej«”.

GramTV przedstawia:

Damon podkreślił, że w odpowiedzi Eastwooda „była w tym jakaś życzliwość” i nazwał reżysera „cudownym facetem”. „Jego cała mentalność była taka… twoja ekipa zrobi dla ciebie wszystko, o ile nie będziesz ich obciążał przy każdym ujęciu” – dodał aktor. Eastwood słynie jednak w Hollywood z tego, że nie daje aktorom wielu powtórek ujęć. Na koniec warto przypomnieć, że Matta Damona zobaczymy w filmie Łup, który zadebiutuje na Netflix już 16 stycznia.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!