“Mieszkam w Stanach i wiecie, co się tam dzieje” – powiedziała artystka ze sceny.
Joni Mitchell po latach rzadkich wystąpień publicznych pojawiła się na gali Juno Awards, gdzie odebrała nagrodę za całokształt twórczości. Jej obecność była jednym z najważniejszych momentów wieczoru, a sama artystka nie kryła wzruszenia powrotem do ojczyzny. Występ szybko odbił się szerokim echem w mediach. Wszystko przez słowa artystki.
Joni Mitchell
Joni Mitchell odebrała nagrodę i… skomentowała sytuację w USA
Podczas przemówienia Mitchell zwróciła się bezpośrednio do Marka Carneya, który towarzyszył jej na scenie. “Cieszę się, że wróciłam do Kanady. Ten człowiek to błogosławieństwo. Macie ogromne szczęście” – powiedziała artystka. Jednocześnie subtelnie odniosła się do sytuacji w USA, gdzie obecnie mieszka, dodając: “Mieszkam w Stanach i wiecie, co się tam dzieje”. Jej słowa zostały odebrane jako wyraźny komentarz do aktualnej sytuacji politycznej.
Mitchell to jedna z najważniejszych postaci w historii muzyki rozrywkowej. Kanadyjska wokalistka i autorka tekstów od lat 60. tworzy utwory łączące folk, pop i jazz, a jej twórczość miała ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów. Na przestrzeni dekad zdobyła liczne nagrody i uznanie krytyków, stając się ikoną kultury.
GramTV przedstawia:
W trakcie wystąpienia artystka wróciła także do trudnych doświadczeń zdrowotnych sprzed lat. Przypomniała, że przeszła tętniaka mózgu, który doprowadził ją do śpiączki i diametralnie zmienił jej życie. Jak sama przyznała, paradoksalnie wyszła z tego silniejsza, a całe doświadczenie wpłynęło na jej codzienność i sposób patrzenia na świat.
Tegoroczna gala Juno Awards była mocno osadzona w kanadyjskim klimacie. Na scenie pojawili się m.in. Nelly Furtado, która trafiła do kanadyjskiej galerii sław, oraz wielu innych artystów podkreślających swoje związki z krajem. Nie zabrakło też akcentów humorystycznych i komentarzy społecznych ze strony prowadzących. Na koniec warto dodać, że to nie ostatni raz, gdy o Mitchell może być głośno. Niedawno ujawniono, że powstanie filmowa biografia artystki, a w legendarną wokalistkę miałaby wcielić się Meryl Streep.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.