Przy okazji niedawnych komunikatów płynących z XBOX-a główny nacisk padł na studia, które zmieniły swoją przynależność właścicielską. Ale nie tylko na nich wpłynęła ta sytuacja.
W innych wypadkach doszło “jedynie” do zwolnień. Bezpieczne nie okazało się nawet legendarne id Software.
id Software
Zwolnienia nie ominęły id
Dziś id nie ma może już takiego statusu, jak jeszcze dwie dekady temu, nadal jest jednak ważnym studiem. Jest to przecież ekipa, która w świetnym stylu przywróciła na salony nieco zakurzoną markę DOOM, tworząc trzy kolejne ciepło przyjęte jej części, a w międzyczasie wraz z Avalanche Studios dała nam też drugą odsłonę Rage. Niemniej to wszystko najwyraźniej nie wystarczyło, by uchronić teksańską ekipę przed zwolnieniami i to wcale nie takimi małymi. Mowa bowiem o redukcji na poziomie nawet 50 procent dotychczasowego stanu osobowego.
O całej sprawie na LinkedInie napisał Michael Maynard, który w id spędził 21 lat i nie krył rozgoryczenia:
Wielki dzień dzisiaj w id Software! Stworzyliśmy bezdyskusyjnie NAJLEPSZE pierwszoosobowe gry akcji w całej branży. DOOM, DOOM: Eternal, DOOM: The Dark Ages. Kwintesencja współczesnej trylogii pierwszoosobowej akcji!
Mimo to Microsoft/XBOX zdecydował dzisiaj, że połowa zespołu nie jest już potrzebna i należy ją zwolnić; pomimo całej niesamowitej pracy i wysiłku każdego projektanta, programisty, artysty, specjalisty od dźwięku, projektanta poziomów, efektów, projektanta technicznego i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.
Tak, byłem częścią zespołu (około 50% firmy), który został dzisiaj zwolniony. (Byłem tam przez PONAD 20 lat! Od RAGE po DOOM: Dark Ages). Smutne, ale zajmuję się tym (grami wideo) od ponad 40 lat, więc nie jest to dla mnie ogromne zaskoczenie. Po prostu naprawdę smutne jest to, że w ten sposób id Software, PIONIER/INNOWATOR akcji FPS, zostaje zdegradowany do roli kolejnej „reorganizacji” aktywów.
GramTV przedstawia:
To o tyle gorzka sytuacja, gdyż ma ona miejsce w momencie, gdy na rynek trafia pierwsze rozszerzenie do ubiegłorocznego DOOM: The Dark Ages o nazwie Revelations. Ten zresztą na ten moment może pochwalić się na Steamie 96% pozytywnych ocen. Tak czy inaczej, nie wiadomo, czy w obliczu tych zwolnień planowane są kolejne dodatki i ogólnie jaka przyszłość czekać będzie samo id.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Doom Eternal i Dark Ages to po prostu Doom 2016 + gimmick. W Eternal miałeś swap broni pod przeciwnika a w Dark Ages kolorowe ataki i tarczę.
Szalenie reduktywne spojrzenie. To nie byly gimmicki tylko eleganckie rozwiazania pchające formułe w nowe kierunki (wszystkie zmiany w rozgrywce, nie te co opisales). Ciekawe jakbys nazwal te zmiany ktore wprowadzaja inne znane serie strzelanin, gdzie przypomina to bardziej modyfikacje statystyk z FIFY. Nie ma drugiej takiej gry, w którą gra sie tak jak w Eternal albo Dark Ages. W dodatku wszystkie nowe Doomy są swietnie zoptymalizowane, nie chodzą na Unrealu jak wiekszosc produkcji, a studio ma swietne relacje ze społecznością. 2016 i Eternal sprzedały sie w kilku milionach egzemplarzy. Dark Ages slabiej (trudno powiedziec ile), bo Game Pass mocno wpłynął na wynik. Ktos tu pisał "o jezu, czemu nie Quake" - po pierwsze trudno jest jednemu studiu robic kilka projektów jednoczesnie, po drugie wydawca ma tu duzo do powiedzenia (wybralbys Doom czy Quake do zrobienia z punktu widzenia ekonomicznego?), a po trzecie nowy Quake najpewniej powstaje - obstawiam ze to koprodukcja id z MachineGames. Zresztą sprzedaż gier MachineGames była dotad podobna jak id (kilka milionów lub mniej) a ostatnia gra (indiana jones) byla grana glownie przez Game Pass. MG sie usrało teraz pewnie dlatego, ze zwolnienia dopadły ludzi od id Tech, z którego to silnika zreszta oba studia korzystały i teraz pewnie sie to zmieni na korzyść Unreala, a niekorzyść graczy, bo homogenizacja technologiczna znowu pojdzie w gore.
wolff01
Gramowicz
08/07/2026 12:22
dariuszp napisał:
I po prostu czyszczą dom bo tak się nie da funkcjonować długoterminowo. Do 14 poziomów managementu żeby podejmować proste decyzje o czym było w innym newsie. Potężne straty finansowe przez lata. Utrata dużej części rynku od czasu PS4 i Xbox One i brak pomysłu jak to odzyskać. Brak naprawdę dobrych gier, tzw system sellerów. Halo przykładowo dzisiaj to katastrofa. Studia które po prostu nie dostarczały. Niektóre robiły 8 lat i wydały jakiegoś gniota. Nie mówiąc o raku który się rozlazł po studiach gdzie ci ludzie mówili jak to nienawidzą graczy albo białych ludzi albo jedno i drugie. I bardziej ich interesowało wkurzenie Elona Muska niż zrobienie dobrej gry. Mieli robić rozrywkę a uprawiali aktywizm.
Już wiele lat temu wiedziałem (i nie tylko ja) że to się źle skończy (DEI, odejście od excliusive-ów, niekontrolowana "multiplatformowość") patrząc co się działo na rynku. Nie, nie jestem samozwańczym "jasnowidzem", po prostu słuchałem ludzi mądrzejszych ode mnie (może nie mądrzejszych, ale mających umiejętności obserwacji, przekucia tego w konkretne argumenty i znajomość nie tylko branży gier ale branży rozrywkowej wogóle - bo taki np. sprzedawca komiksu naprawdę wie więcej o gustach swoich klientów niż garnitur w Hollywood - a widownia to taki klient). I mnie zawsze wkurza że takich ludzi co wiedzą co mówią się zbywa jako "-iści", bo gdzieś komuś nie spodobają się poglądy i już mu agresywnie łatkę jakąś dają bo ośmielił się powiedzieć że dla niego rodzina to jest "chłop i baba", albo że lubi patrzeć na ładne kobiety w grach. Ktoś powie ze "druga strona" robi to samo (nadaje łatki), ale jakby to powiedzieć - pewne schematy u pewnych grup osób po prostu są powtarzalne xD. No, ale co innego przepychanki w necie, a co innego tacy ludzie którzy naprawdę wieloktrotnie coś mówią i to się później sprawdza. Dlatego ja słucham ludzi gdzie ich przewidywania się juz potwierdziły. I ja też przecież jestem bigotą i rasistą wdg paru osób na tym portalu i to chyba ty też wiesz z "doświadczenia", przynajmniej tak patrząc na niektóre komentarze tu. Nieważne, ważne jest to że jest mała satysfakcja z "a nie mówiłem?". Ja tam wielu rzeczy nie wiem, ale żródła obecnych problemów np. takiego Xboxa jestem akurat pewien, albo przynajmniej świadom niektórych powodów. Bo oczywiscie narracja będzie się zmieniać (że to AI, że się rynek zmienia, że bida), ale u podstaw wielu tych problemów leżą konkretne, wcześniejsze, robione z premedytacją (mimo ostrzeżeń) działania tych firm.
Plus dla Microsoftu bo potraktował te studia lepiej niż to się działo w przeszłości. Bo jakiemuś tam próbują znaleźć nowego właściciela a te które po prostu się rozwodzą zatrzymają prawa do swoich gier. Gdzie bardzo często w przeszłości było tak że jak podpisywałeś umowę z jakimś wydawcą to dawałeś mu prawa do swoich marek i te prawa zostawały u wydawcy.
To jedno, a drugie że potrafili też potraktować parę IP naprawdę spoko: np. takie Age of Empires/Mythology. O tym się nie mówi, ale te gry to imo mistrzostwo jak powinno wyglądać wskrzeszenie i utrzymywanie starszych serii.
I powiem że chyba naprawdę czyszczą dom bo pamiętacie tego rasistowskiego art directora z Obsidianu na którego narzekam za każdym razem jak wspominany jest Obsidian? A no jego też zwolnili.
Generalnie oczywiście będą to bagatelizować, ale najbardziej pokosili te najmniej produktywne działy typu "Equity" albo "Analytics" (zwłaszcza teraz w dobie AI). Gamedev to biznes, a ludzie którzy nic nie produkują a tylko dowalają przeszkód/managmentu w procesie są z reguły zbędni - dużo mniejsza grupa ogarnie sprawy funkcjonowania studia i żeby nie było że działy HR czy delivery są zbędne - co to to nie. Firmą faktycznie ktoś musi zarządzać, a developer ma "produkować" produkt.
To nie oznacza że rzeczywiście będzie lepiej plus te zwolnienia w ID Software też dotyczą weteranów co jest podejrzane ale ogólnie Microsoft nie ma szans funkcjonować na rynku jeżeli na każdym dolarze tracą 63 centy.
Weteranów się kosi, bo wystarczy w excelu spojrzeć na listę płac. To jest akurat proste. Może też chodzi o to że ktoś ma przejąć ich stanowiska czy rolę - to też się zdarza. I lepiej nie będzie, bo przestawił się całkowice sposób myślenia - duże firmy idą w AI i żeby nie być w tyle będą ładowały kasę w ten kierunek. Bo korpo przeszły z jednego durnego zjawiska (bezmyślne brnięcie w DEI) w inne (bezmyślna pogoń za AI i generowanie kosztów bez zwrotu, póki co). Albo gry usługi + coraz większe odcinanie gracza od "posiadania". Oczywiście to nie są durne kierunki z punktu widzenia tych co się na tym obłowią, ale to już niejednokrotnie było poruszane (że ich nie interesuje co będzie za 5-10 lat).