Ma na Pickmos ma “lepiej współgrać z tożsamością naszej marki i jej historią”.
Twórcy gry Pickmon, która od zapowiedzi w marcu budziła ogromne kontrowersje ze względu na uderzające podobieństwo do Pokemonów oraz Palworld, zdecydowali się na niespodziewany rebranding. Zmiana jest jednak subtelna.
Pickmos
Z Pickmon na Pickmos – co tak naprawdę to zmieni?
Deweloper PocketGame (którego nazwa brzmi myląco podobnie do twórców Palworld – Pocketpair) ogłosił, że od teraz gra oficjalnie nazywa się Pickmos. Zmiana tylko jednej litery ma według studia głębokie uzasadnienie fabularne i wizerunkowe. Końcówka „-mos” ma reprezentować „kompletny ekosystem” oraz „wielki Kosmos”. Nowa nazwa ma być „lepszym naczyniem dla przygody fantasy”, którą budują deweloperzy. Same stworzenia wewnątrz gry nadal będą nazywane „Pickmonami”.
Wczytywanie ramki mediów.
Zmiana nazwy nie uciszyła jednak burzy wokół projektów stworzeń. Największe kontrowersje budzi model, który wygląda niemal identycznie jak fanowski projekt Mega Meganium (tzw. Fakemon), stworzony przez niezależnego artystę. W marcu deweloperzy deklarowali, że słuchają opinii i ich dyrektor artystyczny już pracuje nad zmianą stylu, by uniknąć podobieństw. Mimo to, już miesiąc później ton wypowiedzi drastycznie się zmienił. PocketGame zaczęło domagać się od artysty dowodów na posiadanie praw znaków towarowych zarejestrowanych w USPTO (amerykańskim urzędzie patentowym).
GramTV przedstawia:
Deweloperzy złośliwie doradzili fanowskiemu artyście, by przestał używać logo Pokemon w swoich pracach, i stwierdzili, że bez oficjalnych dokumentów nie są w stanie stwierdzić, czy doszło do zniesławienia, czy naruszenia praw.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!