Kevin Feige nie ma złudzeń. Marvel poniósł porażkę z Blade'em

Jakub Piwoński
2026/07/21 09:30
2
0

Zapowiedziany przed siedmioma laty reboot z Mahershalą Alim najprawdopodobniej nie powstanie. Szef Marvel Studios nie ukrywa rozczarowania losem projektu.

Od momentu zapowiedzi podczas Comic-Conu w 2019 roku nowy Blade miał być jednym z filarów przyszłości Marvel Cinematic Universe. Dziś mija dokładnie 7 od lat od dnia, gdy projekt ujawniono, ale ostatecznie nie doszło do jego realizacji. Zamiast tego produkcja przez lata zmagała się z kolejnymi opóźnieniami, zmianami scenariusza i roszadami w ekipie. Wszystko wskazuje na to, że film ostatecznie nie doczeka się realizacji.

Blade
Blade

Blade w ramach MCU nie powstał, Kevin Feige ma o to żal

W rozmowie w podcaście Happy Sad Confused Kevin Feige odniósł się do losów projektu i nie ukrywał emocji.

Czuję się jak gigantyczny przegrany i porażka, że nie udało nam się ruszyć z miejsca z Mahershalą.

To najmocniejsza dotychczas sugestia, że zapowiedziany reboot Blade'a został definitywnie porzucony. Projekt przez lata przechodził kolejne zmiany. Nad scenariuszem pracowało aż sześciu autorów, z filmem łączono kilku reżyserów, a produkcję dodatkowo opóźniły pandemia COVID-19 oraz strajki scenarzystów i aktorów w Hollywood.

GramTV przedstawia:

W międzyczasie z filmu odeszli między innymi Aaron Pierre i Delroy Lindo, natomiast z projektem do samego końca związani pozostawali Mahershala Ali oraz Mia Goth. Według wcześniejszych doniesień dwukrotny laureat Oscara miał być coraz bardziej sfrustrowany brakiem postępów.

Nie brakowało również sygnałów świadczących o problemach produkcji. Jednym z nich było wykorzystanie przygotowanych dla Blade'a kostiumów w filmie Grzesznicy Ryana Cooglera. Po najnowszej wypowiedzi Kevina Feige'a trudno mieć jednak wątpliwości, że Marvel poniósł jedną z największych produkcyjnych porażek ostatnich lat. Co wydaje się zaskakującą ironią losu, podobne problemy spotkały powstającą grę, ale wydaje się, że jeszcze jest szansa, że tytuł ostatecznie ujrzy światło dzienne.

Komentarze
2

Problem jest trochę inny - ludzie są wychowani na starym Blade z Snipesem i dlatego też trudno jest im przedstawić nowego. Nostalgia to bestia, ale jakoś ten "stary Blade" siadł w Deadpool & Wolverine. 

Z nowym to tak naprawdę ani ruszyć na pełnoprawny horror, ani zrobić z niego zwykłego akcyjniaka. Brakuje tu lore, które będzie się spinało. Imo najlepiej byłoby wykorzystać Midnight Sons i zrobić porządny serial, ale w przypadku Marvela "porządny" to ostatnio był Loki i powrót Daredevila. Tak samo nadal uważam, że pod względem produkcyjnym Moon Knight dawał radę dość mocno.

A co do tematu pandemicznego to trochę tak, trochę nie. W teorii Marvela zjadło tempo i chęć robienia cash-inu na dotychczasowym sukcesie. Gdyby skupili się nie na miliardzie seriali a na jednym, góra dwóch, ale naprawdę solidnych, to prawdopodobnie byśmy mieli konkrety. A tak jakość spadła, w pandemii tym bardziej, więc dostaliśmy kilka potworków filmowych i serialowych. To dałoby się ogarnąć, ale Feige próbował min-maxować stawiając na niższą jakość oraz tempo produkcji.

Headbangerr
Gramowicz
Dzisiaj 09:46

Pamiętajcie, drogie dzieci: 

Wszystko, co się nie udało w czasie pandemii, można zwalić na pandemię.