Kciuk w górę czy w dół? Ten serial przyciągnął głównie męską, białą widownię i jego los jest przesądzony

Jakub Piwoński
2026/05/24 12:15
2
0

Powrót brutalnego świata gladiatorów najwyraźniej nie okazał się takim hitem, na jaki liczyła stacja Starz. Ale fani serialu wciąż mają jeszcze cień nadziei.

Spartakus: Dom Aszura miał być wielkim powrotem jednej z najbardziej kultowych i kontrowersyjnych marek telewizyjnych początku poprzedniej dekady. Serial ponownie postawił na brutalność, seks, polityczne intrygi i bardzo wyrazisty styl wizualny, z którego słynął oryginalny Spartakus.

Spartakus: Dom Aszura
Spartakus: Dom Aszura

Spartakus: Dom Aszura skasowany po pierwszym sezonie

W Polsce produkcję można było oglądać między innymi na Canal+. Wygląda jednak na to, że powrót do świata Spartakusa nie zdobył wystarczającej popularności. Według najnowszych informacji Starz zdecydowało się nie zamawiać drugiego sezonu serialu. Powodem mają być rozczarowujące wyniki oglądalności.

Amerykańskie media donoszą również, że produkcja przyciągała głównie męską i białą widownię, podczas gdy Starz chce obecnie rozwijać ofertę skierowaną do innego typu odbiorców. Co ciekawe, mimo dość zróżnicowanej obsady i obecności wątków LGBTQ+, serial najwyraźniej nie zdołał poszerzyć swojej publiczności. To jednak nie oznacza jeszcze definitywnego końca.

GramTV przedstawia:

Lionsgate Television, do którego należy Starz, podobno nadal próbuje uratować projekt i szuka nowego domu dla serialu. Trwają rozmowy z innymi platformami streamingowymi oraz stacjami telewizyjnymi, które mogłyby przejąć produkcję. Sam serial przedstawiał alternatywną wersję historii znanej z głównego Spartakusa. Punktem wyjścia było pytanie: co by się stało, gdyby Ashur nie zginął, lecz otrzymał szkołę gladiatorów należącą wcześniej do Batiatusa jako nagrodę za pomoc Rzymianom w pokonaniu Spartakusa.

W głównej roli powrócił Nick E. Tarabay. Na ekranie towarzyszyli mu między innymi Lucy Lawless (choć epizodycznie), a także Graham McTavish oraz Tenika Davis. Serial próbował wskrzesić markę kojarzoną z brutalnym, męskim widowiskiem sprzed lat — najwyraźniej dziś rynek streamingowy wygląda już zupełnie inaczej niż w czasach świetności oryginału.

Komentarze
2
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 15:28

Tylko skąd to zdziwienie, że wątki LGBT nie przyciągnęły nowej widowni? Oryginalny Spartacus też miał wątki LGBT. Więc tak naprawdę ten nowy serial nie robi nic znacząco nowego. Czemu spodziewają się innych wyników? 

Dodatkowo wygląda, jakby rozwiązywali problem w najgorszy możliwy sposób. LGBT to co... 1-2%? W Stanach podobno nawet 10%, ale tam też jest silne promowanie i finansowe benefity z tym związane, więc kto wie, ile z tego to prawda, a ile z tego to ktoś po prostu zaznaczający coś darmowego, jak np. "bi" w celu korzyści finansowych czy lepszego traktowania. Jest to też w Stanach dobra ochrona przed krytyką. Zaznaczasz BI i każdą krytykę możesz ubić, krzycząc "homofob!".

Jeżeli potrzebują większej widowni, to priorytetem powinny być kobiety, które dają największy skok, bo to połowa społeczeństwa. LGBT są ekstra. Wygląda, jakby szli w polityczną poprawność zamiast w to, co daje największy potencjał, jeżeli chodzi o wzrost. Typowe Hollywood. 

Żeby przyciągnąć kobiety, trzeba po prostu zmienić trochę balans serii. Tzw. Sword And Sandals to jest gatunek typowo męski. To, że masz kobiety w obsadzie, włącznie ze znanymi, jak Lucy Lawless (Xena!) nie oznacza, że możesz odhaczyć kobiety i iść dalej. Aktywiści mogą mówić, co chcą ale prawda jest taka że wśród kobiet popularne są produkcje innego typu.  

Co trzeba zrobić, to zadbać o lepszy balans, tak by było więcej relacji między postaciami, polityki, intryg itp a nie tylko ciągły seks i brutalność. Gra o Tron to dość dobrze robiła na początku. Ale nie przesadzić, żeby nie zamienić serialu w telenowele. Te rzeczy są nadal ciekawe dla facetów i przyciągają kobiety. 

Serial słynął z tego, że oferował tzw. eye candy. Ciągły seks, nadzy mężczyźni i kobiety. Brutalne walki. Ale wg mnie przesadzał z tym, co czyniło go tanim w oczach widza. Gdzie starożytny. Według mnie to była tandetna seria.  

Rzym to świetny okres do zabawy. Masz intrygi senatorskie, kobiety z patrycjatu, sojusze małżeńskie, niewolnictwo, religie, oczywiście gladiatury itp. Materiału jest na tysiąc serii. Można spokojnie zrobić coś bliżej poziomu gry o tron jak znajdziesz dobrych scenarzystów. 

W skrócie - największy skok widowni dadzą im kobiety, a by to osiągnąć, potrzebują wg mnie zachować lepszy balans pomiędzy postaciami i historią a seksem i brutalnością. Seks i brutalność powinny być ekstra. To powinna być wisienka na torcie podobnie jak to było w GOT. Wtedy wg mnie ten serial ma szansę. 

A tak na poważnie - po prostu zrobić nową serię w starożytnym Rzymie. Bo realnie, jeżeli użyjesz tytułu Spartacus, to zawsze będą ludzie nowy serial postrzegać okiem tego, co było, i jeżeli nie byli przekonani wtedy, to mogą odrzucić to teraz. Tak jak ja odrzucam gry Ubisoftu. 

 

JakiśNick
Gramowicz
Dzisiaj 13:44

Hmm czyli 90% populacji nie wystarcza już żeby serial był dobry?