Jorge Martin ścigający się w barwach Aprilii zdominował sobotni sprint na torze Le Mans.
Grand Prix Francji na torze Le Mans przyniosło niezwykle emocjonujący sprint, w którym bezkonkurencyjny okazał się Jorge Martin. Hiszpan zdominował sobotni wyścig na dystansie 13 okrążeń i sięgnął po drugie zwycięstwo w sprincie w sezonie 2026. Na podium stanęli również Francesco Bagnaia oraz Marco Bezzecchi.
Jorge MartinCrash.net
Martin dominuje w sprincie. Marquez z kontuzją
Sam wyścig od początku układał się znakomicie dla Jorge Martina. Hiszpan startował dopiero z ósmego pola, ale już na pierwszych zakrętach popisał się fenomenalnym manewrem. Na dohamowaniu do trudnej pierwszej szykany wybrał odważną zewnętrzną linię jazdy i błyskawicznie objął prowadzenie, wyprzedzając swojego partnera z zespołu Aprilii, Marco Bezzecchiego. Za czołową dwójką jechali Bagnaia, lokalny bohater Fabio Quartararo oraz Marc Marquez. Bezzecchi w pewnym momencie popełnił jednak błąd i wyjechał szeroko, oddając drugą pozycję Bagnaii.
Martin nie pozwolił już nikomu zagrozić swojej pozycji i kontrolował tempo do samej mety. Dzięki zwycięstwu Hiszpan zmniejszył stratę do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Bezzecchiego przed niedzielnym Grand Prix. Wyścig okazał się katastrofalny dla Fabio Di Giannantonio. Włoch ruszał z czwartego pola, ale już na starcie jego motocykl bardzo się uniósł, przez co spadł aż na 14 miejsce. Później zawodnik zakończył sprint upadkiem. Lista zawodników, którzy nie ukończyli sprintu, była wyjątkowo długa. Z wyścigu odpadli także Franco Morbidelli, Raul Fernandez, Luca Marini, Enea Bastianini oraz zastępujący jednego z zawodników Jonas Folger.
Sprint w Le Mans okazał się jednak dramatyczny dla urzędującego mistrza świata Marca Marqueza. Zawodnik Ducati zaliczył bardzo groźny highsider na przedostatnim okrążeniu wyścigu. Hiszpan stracił panowanie nad motocyklem podczas hamowania do ostatniego zakrętu i został dosłownie wyrzucony w powietrze przez swoją maszynę. Po upadku Marquez z wyraźnym trudem wrócił do alei serwisowej, mocno kulejąc. Chwilę później został przewieziony do centrum medycznego na dodatkowe badania. Jak się okazało, złamał kość w stopie, przez co nie wystartuje w wyścigu głównym, a także w kolejnej rundzie.
GramTV przedstawia:
Poniżej możecie zobaczyć fantastyczny manewr Jorge Martina, a także fatalny wypadek Marca Marqueza:
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!