Jennifer Lawrence straciła szansę współpracy z Quentinem Tarantino, bo... nie była wystarczająco ładna?

Jakub Piwoński
2026/01/17 22:00
0
0

Ciekawe, jak wtedy potoczyłaby się jej kariera. Jedna decyzja może zmienić wszystko.

Jennifer Lawrence zdradziła w podcaście Happy Sad Confused, że w swojej karierze przegapiła dwie szanse na współpracę z Quentinem Tarantino. Aktorka przyznała, że pierwszy raz dotyczyło to Nienawistnej ósemki. Propozycję wcielenia się w Daisy odrzuciła, a rola trafiła ostatecznie do Jennifer Jason Leigh, nominowanej później do Oscara.

Jennifer Lawrance
Jennifer Lawrance

Jennifer Lawrence nie zagrała u Quentina Tarantino, choć była taka szansa

Odrzuciłam to. Nie powinnam była tego zrobić” – wspomina Lawrence, oceniając swoje decyzje z perspektywy czasu. Druga szansa pojawiła się przy Pewnego razu… w Hollywood. Choć Tarantino wyraził zainteresowanie, by aktorka zagrała w produkcji, w Internecie zawrzało: Lawrence miała rzekomo nie pasować fizycznie do roli Sharon Tate. Aktorka przyznaje, że reżyser wyraził zainteresowanie, ale po fali krytyki straciła szansę na rolę:

Cóż, wyraził — a potem wszyscy mówili: "Ona nie jest wystarczająco ładna, żeby zagrać Sharon Tate.

GramTV przedstawia:

Ostatecznie Tarantino chciał obsadzić ją w roli Squeaky Fromme, którą zagrała Dakota Fanning. Reżyser przyznał później w podcaście, że Lawrence czytała scenariusz i rozmawiali o tym pomyśle, ale „coś nie wypaliło”. Lawrence podkreśla, że mimo rozczarowania, darzy reżysera szacunkiem i nie żałuje całkowicie swojej drogi zawodowej. Przypomnijmy, że powstaje właśnie sequel Pewnego razu… w Hollywood, który może zadebiutować już w 2026.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!