Twórca Avatara ignoruje sprzeciw branży i chwali Davida Ellisona. Ponad 2000 podpisów pod listem otwartym może nie mieć znaczenia.
Planowana fuzja Warner Bros. i Paramount Pictures budzi ogromne emocje w Hollywood.Już ponad 2000 osób z branży podpisało list otwarty sprzeciwiający się tej transakcji. Tymczasem James Cameron, twórca serii Avatar i Terminator, pozostaje niewzruszony. Reżyser otwarcie przyznał, że popiera połączenie studiów i nie widzi w nim nic niepokojącego.
James Cameron
James Cameron popiera fuzję Warner Bros. z Paramount
Kluczową postacią w tej układance ma być David Ellison, obecny szef Paramount. Cameron nie szczędzi mu pochwał, podkreślając jego miłość do kina i „oldschoolowe” podejście do produkcji. Według niego Ellison to właściwa osoba do kierowania dużym studiem — nawet jeśli miałby zarządzać dwoma jednocześnie. Reżyser współpracował z nim wcześniej przy filmie Terminator: Mroczne przeznaczenie.
Znam Davida całkiem dobrze. I wiem, że naprawdę zależy mu na filmach. To urodzony gawędziarz, który myśli jak producenci starej szkoły — tacy przedsiębiorczy twórcy kochający opowiadanie historii i widowiskowe spektakle. To właściwy człowiek do kierowania dużym studiem, a teraz wygląda na to, że będzie miał pod swoją pieczą dwa — i w ogóle mi to nie przeszkadza.
Przy okazji Cameron ponownie uderzył w Netflix i jego strategię kinową. Skrytykował praktykę krótkich premier mających jedynie zapewnić kwalifikację do Oscarów, nazywając ją „przynętą dla naiwnych”. Jego zdaniem kino powinno powstawać z myślą o dużym ekranie, a nie pod nagrody.
GramTV przedstawia:
To przynęta dla naiwnych. Wypuścimy film na tydzień albo dziesięć dni, żeby zakwalifikować się do Oscarów. Uważam, że to do cna zepsute. Film powinien powstawać z myślą o kinie, a Oscary nic dla mnie nie znaczą, jeśli nie dotyczą dystrybucji kinowej.
Sprzeciw wobec fuzji jest jednak szeroki. Pod listem podpisali się m.in. Mark Ruffalo, Javier Bardem, Joaquin Phoenix czy Denis Villeneuve. Twórcy obawiają się, że konsolidacja ograniczy konkurencję i osłabi pozycję negocjacyjną branży, a także doprowadzi do cięć i kasowania projektów. Mimo protestów wiele wskazuje na to, że kierownictwo Warner Bros. Discovery z David Zaslav na czele nie zamierza się wycofać. Na stole leżą ogromne pieniądze, a głosy sprzeciwu — choć liczne — mogą nie wystarczyć, by zatrzymać fuzję.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Wielokrotne pisałem - masz takie franczyzy jak: LoTR, Harry Potter, Game of Thrones, DC, Adult Swim itd... nie mówiąc już o grach na licencji. I doprowadzasz do zadłużenia i ew. sprzedaży swojej firmy. WB to najgłupsza firma pod Słońcem. Za takie coś powinien być kryminał dla tych garniturów i niech mi nie chrzanią o kryzysach i innych pierdach.
Niestety wielokrotnie powtarzany schemat, gdzie w zarządzie siedzą stare pierdziele, które zupełnie nie rozumieją na czym obecnie świat stoi i podejmują decyzje na bazie swojej wiedzy z przed 30 lat i są zdziwieni, że to nie działa.
wolff01
Gramowicz
Dzisiaj 16:12
Silverburg napisał:
Jak dla mnie pomysł fuzji od początku był zły. Oczywiście z puntu widzenia widza. Z punktu widzenia udziałowca, czy innego odklejonego Ceo pomysł był wybitny. W końcu będzie można ogłosić sukces i wypłacić sobie kolejną premię.
Nie, pomysł fuzji jest genialny z punktu widzenia sprzedażowego. Zaslav... koleś prawdopodobnie będzie uważany w branży za Midasa. Wywindować tak cenę zadłużonej firmy żeby inna zadłużona firma kupiła ją za kupę kasy xD
I oczywiście że fuzja to fatalna sprawa. Najbardziej oczywistą rzeczą poza zmniejszeniem zatrudnienia jest po prostu mniej filmów wypuszczanych rocznie. Jak Disney wykupił Foxa dostajemy wdg wyliczeń 10 mniej większych premier kinowych rocznie. A kina już i tak ledwie zipią...
Wielokrotne pisałem - masz takie franczyzy jak: LoTR, Harry Potter, Game of Thrones, DC, Adult Swim itd... nie mówiąc już o grach na licencji. I doprowadzasz do zadłużenia i ew. sprzedaży swojej firmy. WB to najgłupsza firma pod Słońcem. Za takie coś powinien być kryminał dla tych garniturów i niech mi nie chrzanią o kryzysach i innych pierdach.
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 15:57
wolff01 napisał:
Ta cała grupa co się podpisała to samo zrobiłaby gdyby za fuzją stał Netflix. Btw z tego co kojarze na początku "wszyscy" protetsowali przeciw Netflixowi, teraz to jednak Paramount zły...
Najbardziej śmieszy mnie wzmianka o ochronie "kreatywności" (też w tej "petycji")... jakiej kreatywności? W Hollywood? Ile poza Project Hail Mary mieliśmy w ostatnim czasie głośnych premier które nie były "sequelami" lub "remake-ami" czegoś?
Oczywiście nikt nigdy nie wspomina o tym co jest jednym z głównych powodów dzisiejszego kryzysu w Hollywood - strajku scenarzystów który uwalił na kilka lat pipeline kinowych premier.
Jak dla mnie pomysł fuzji od początku był zły. Oczywiście z puntu widzenia widza. Z punktu widzenia udziałowca, czy innego odklejonego Ceo pomysł był wybitny. W końcu będzie można ogłosić sukces i wypłacić sobie kolejną premię.