Jak oczekiwana kontynuacja genialnego science fiction może naprawić błąd poprzedniczki? Po dwóch dekadach seria dostanie drugą szansę

Radosław Krajewski
2026/05/11 11:00
0
0

Film może zapewnić odpowiednią adaptację słynnej powieści, która będzie bliższa pierwowzorowi od poprzedniej produkcji.

Coraz głośniej robi się o Jestem legendą 2, który to film pozostaje w planach Warner Bros. już od kilku lat. Niedawno produkcja zyskała reżysera, a fani zastanawiają się, jak kontynuacja hitu science fiction z 2007 roku może oddać sprawiedliwość kultowej powieści autorstwa Richarda Mathesona o tym samym tytule. Do tej pory wcześniejsze ekranizacje nie potrafiły wiernie zaprezentować na ekranie, a teraz może to się zmienić.

Jestem legendą
Jestem legendą

Jestem legendą 2 – jak kontynuacja może poprawić problemy poprzedniego filmu?

Pierwszy film, wyreżyserowany przez Francisa Lawrence’a, zadebiutował w 2007 roku i opowiadał historię doktora Roberta Neville’a, samotnie przemierzającego opustoszały Nowy York. Produkcja została dobrze przyjęta, a szczególne uznanie zdobyły sceny, w których bohater niemal przez cały czas pozostaje sam na ekranie. Wielu widzów i krytyków chwaliło rolę Willa Smitha za oddanie poczucia osamotnienia i narastającego szaleństwa.

Mimo mocnego początku film spotkał się z krytyką za swoje kinowe zakończenie. W oryginalnej wersji Robert Neville odkrywa lekarstwo, po czym poświęca własne życie, wysadzając laboratorium. Taki finał całkowicie zmienił przesłanie książki Mathesona.

W powieści z 1954 roku kluczowy zwrot akcji polega na tym, że Neville uświadamia sobie, iż istoty uznawane przez niego za potwory są inteligentnymi i świadomymi stworzeniami. To on sam staje się dla nich legendarnym potworem, bezwzględnym łowcą, którego boją się niczym upiora. Właśnie ten przewrotny motyw nadaje sens tytułowi książki.

GramTV przedstawia:

Historia tej opowieści na ekranie sięga jednak znacznie dalej. Powieść była już adaptowana jako Ostatni człowiek na Ziemi z Vincentem Price’em oraz Człowiek Omega z Charltonem Hestonem. Pierwsza wersja była stosunkowo wierna książce, ale sam Matheson był tak rozczarowany efektem końcowym, że jego wkład w scenariusz podpisano pod pseudonimem. Druga produkcja postawiła na melodramatyczny ton i rozbudowany wątek romantyczny.

Twórcy Jestem legendą 2 stoją teraz przed trudnym zadaniem. Jeśli kontynuacja ma przybliżyć się do przesłania oryginalnej powieści, konieczne będzie odwrócenie wydarzeń z kinowego zakończenia pierwszego filmu. Oznacza to istotne zmiany w dotychczasowym kanonie i wyjaśnienie, dlaczego Robert Neville wciąż żyje. Pomoże w tym alternatywny finał, wydany pierwotnie jako bonus do wydań fizycznych filmu na płytach DVD. Według doniesień to właśnie to zakończenie ma być kanoniczne.

Jeżeli ten zabieg się powiedzie, nowa odsłona może stać się pierwszą ekranizacją, która naprawdę odda filozoficzny i przewrotny charakter dzieła Richarda Mathesona. Po niemal 20 latach od premiery pierwszego filmu seria otrzymuje szansę, aby wreszcie w wierny książce sposób opowiedzieć tę historię na dużym ekranie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!