Dziś żałuje tej decyzji. Bo wie, że miałby wówczas na koncie udział w wielkiej serii.
Jack Black żałuje, że odrzucił rolę w Iniemamocnych studia Pixar. W wywiadzie dla Capital FM komik przyznał, że była to jedna z trudniejszych decyzji, których teraz żałuje w swojej karierze. Black miał użyczyć głosu złoczyńcy, Syndrome'owi, jednak poprosił o poprawki scenariusza i… stracił szansę na udział w filmie.
Jack Black
Jack Black wspomina odrzucenie roli w filmie Iniemamocni
Aktor tak wspomina tę sytuację:
Zaproponowano mi Syndrome'a w tym fantastycznym filmie ‚Iniemamocni’ – jednym z moich ulubionych wszech czasów. A ja powiedziałem nie, bo pomyślałem sobie: »Eee, [reżyser] Brad Bird? Nigdy o nim nie słyszałem!«. [Powiedziałem mu]: »Ta postać, którą mi proponujesz, jest jak czarny charakter, ale jest dość jednowymiarowa. Jestem zainteresowany, ale chciałbym zobaczyć przeróbkę. Czy dodasz tej postaci jakieś wymiary?«. A on na to: »Na tym kończymy«”.
Po czym dodał:
Wyciągnąłem cenną lekcję, bo kiedy ten film wszedł na ekrany, był jednym z najlepszych filmów w historii. Pomyślałem sobie: »Czemu byłem taki trudny?«.
GramTV przedstawia:
Ostatecznie głosu Syndrome'owi użyczył Jason Lee. Iniemamocni zdobyli Oscara dla najlepszego filmu animowanego i uznawani są za jedne z kultowych produkcji Pixara. Kontynuacja z 2018 roku zarobiła 1,2 miliarda dolarów, a prace nad trzecią częścią trwają. W przygotowaniu jest też część trzecia.
Black odnalazł się jednak w innych filmach animowanych, zagrał Po w Kung Fu Panda, zagrał także w hitowej animacji Super Mario Bros.Komik powróci do roli w szykowanym w tym roku sequelu, który trafi do kin 3 kwietnia. Jack Black jest też twarzą innej filmowej adaptacji gry – Minecraft.
Dziennikarz filmowy z otwartym podejściem do kina i popkultury. Science fiction w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.