Chaos wokół Supermana 2? James Gunn nerwowo dementuje przecieki o castingu

Jakub Piwoński
2026/04/09 09:30
0
0

Deadline ujawnia nazwiska, Gunn zaprzecza. The Hollywood Reporter potwierdza. Gdzie leży prawda?

Wokół Superman: Man of Tomorrow robi się coraz goręcej. Najnowsze doniesienia sugerują, że James Gunn może tracić kontrolę nad informacjami dotyczącymi produkcji, a przecieki z planu zaczynają żyć własnym życiem. Rzecz tyczy się pewnego castingu, który najwyraźniej miał być owiany tajemnicą.

Superman
Superman

Superman 2 – casting do roli Maximy wywołał burzę

Wszystko zaczęło się od raportu Deadline, który ujawnił, że trwają castingi do ważnej roli w filmie. Wśród kandydatek miały znaleźć się m.in. Marisa Abela, Adria Arjona oraz Ella Purnell. Według tych informacji chodzi o postać Maximy – wojowniczej królowej z planety Almerac, która w komiksach bywa zarówno przeciwniczką, jak i sojuszniczką Supermana.

Na odpowiedź Gunna nie trzeba było długo czekać. Reżyser, korzystając z mediów społecznościowych, ostro skrytykował publikację, nazywając ją wprost „bzdurą” i zarzucając redakcji brak rzetelności. Problem w tym, że to nie pierwszy raz, gdy twórca publicznie dementuje doniesienia, które później okazują się przynajmniej częściowo prawdziwe.

Doniesienia Deadline są nierzetelne i nieprawdziwe. Zawsze uważałem, że Deadline jest bardzo dokładne w swoim dziennikarstwie, ale tym razem tak nie jest i szczerze mówiąc, jestem rozczarowany. Gdyby ktoś skonsultował z nami te nazwiska, powiedzielibyśmy, że to bzdura. Znam Adrię od lat, odkąd obsadziłem ją w The Belko Experiment. Jestem fanem zarówno Marisy, jak i Elli, ale nigdy żadnej z nich nie spotkałem. To szalone.

GramTV przedstawia:

Sprawę dodatkowo komplikuje The Hollywood Reporter, który potwierdza, że casting faktycznie trwa, wskazując nawet cztery finalistki: Adrię Arjonę, Evę De Dominici, Sydney Chandler i Grace Van Patten. Jednocześnie podkreślono, że DC Studios odmawia komentarza w tej sprawie. To tylko podsyca spekulacje. W praktyce trudno uwierzyć, że w tych doniesieniach nie ma choćby ziarna prawdy. Zwłaszcza że produkcja ma ruszyć już w tym miesiącu w Atlancie, a brak kluczowej obsady na tym etapie byłby dość zaskakujący.

Warto przypomnieć, że w głównych rolach powrócą David Corenswet jako Superman oraz Nicholas Hoult jako Lex Luthor. W filmie pojawi się także Brainiac, którego zagra Lars Eidinger. Na ekranie ponownie zobaczymy również Rachel Brosnahan, Skylera Gisondo i Sarę Sampaio.

Pierwszy film, Superman, zarobił ponad 618 milionów dolarów i był ważnym krokiem w budowie nowego uniwersum DC. Kontynuacja ma jeszcze bardziej rozwinąć ten świat – pytanie tylko, czy zamieszanie wokół produkcji nie odbije się na jej ostatecznym kształcie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!