Kilka tygodni temu wiele mówiło się o trzęsieniu ziemi w obozie XBOX-a. A także o studiach tymże trzęsieniem dotkniętych.
Jednym z nich było id Software. To tam doszło do sporej redukcji etatów, która sprawiła, iż wielu fanów zaczęło wątpić w przyszłość legendy FPS-ów.
id Software
id Tech tak, Unreal Engine nie
O niedawnych zwolnieniach w szeregach id niektórzy z pracowników mówili wprost – krwawa łaźnia. W praktyce studio miało opuścić 136 pracowników – 96 pracujących stacjonarnie w biurze studia oraz 40 działających w sposób zdalny. Pojawiły się wówczas doniesienia, że wielu z pożegnanych związanych było z działem technicznym, odpowiedzialnym za perłę w koronie ekipy, czyli silnik id Tech. Najwięksi pesymiści wieszczyli koniec engine’u oraz wymuszoną przesiadkę na Unreal Engine 5, a nawet degradację id do funkcji studia zaledwie pomocniczego. Jak to ma wyglądać w praktyce?
Producent wykonawczy id, Marty Stratton, zapewnia, że o żadnej zmianie silnika nie ma mowy:
Stawiamy w pełni na id Tech; nie przechodzimy na Unreal Engine. Mieliśmy wczoraj spotkanie z pięcioma lub sześcioma dyrektorami ds. technologii; czasem człowiek żałuje, że gracze nie mogli być obecni na tym zebraniu, by zobaczyć ekscytację wokół niektórych z tych rzeczy. Nie sądzę, by ludzie powinni się martwić; nadal będziemy technologiczną potęgą w przyszłości.
GramTV przedstawia:
Wspomniana wcześniej redukcja miała sprawić, rzecz jasna, że stan osobowy id odczuwalnie się zmniejszył. Miał on spaść do podobnego poziomu, jak w 2016 roku, gdy studio pracowało nad DOOM-em. To sprawia, że nie wszyscy są tak optymistyczni co do dalszego funkcjonowania zespołu. Andrew Willis, który w kalifornijskim zespole pracuje jako producent, zwraca uwagę, że wielu ze zwolnionych mogło pochwalić się sporym i istotnym doświadczeniem.
To jedno z najbardziej frustrujących przeinaczeń, jakie widziałem. To zwykłe damage control. id jest teraz obiektywnie mniejsze niż w 2016 roku. Zwolniono również 2/3 ludzi, którzy zostali z 2016 roku – czyli właśnie tych, którzy mieli doświadczenie potrzebne do stworzenia takiej gry. Wciąż pracują tam niesamowite osoby, co do tego nie ma wątpliwości. Niektórzy z moich najlepszych przyjaciół nadal tam są. Ale ilość utraconej wiedzy instytucjonalnej jest po prostu niewiarygodna – stwierdził Willis.
W kwestii sytuacji w id wypowiedzieli już już dwaj legendarni współzałożyciele studia, John Romero oraz John Carmack.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!