Hollywood odkryło nową żyłę złota? To może stać nowym trendem w horrorach

Jakub Piwoński
2026/07/16 13:30
0
0

Było found footage, czyli stylistyka znalezionych taśm. A teraz wchodzimy w etap analog horroru.

Jeszcze kilka lat temu analog horror był domeną YouTube'a, forów internetowych i krótkich filmów tworzonych przez pasjonatów. Obecnie jednak, sukces filmów takich jak Backroom. Bez wyjścia czy Obsesja sprawił, że Hollywood coraz śmielej inwestuje w młodych twórców i ich niepokojące wizje. To może być początek nowego rozdziału dla kina grozy.

Backrooms. Bez wyjścia
Backrooms. Bez wyjścia

Internetowa nisza trafia do wielkich studiów

Jak trafnie dostrzega ComicBook.com, tzw. analog horror wyróżnia się charakterystyczną estetyką. To odmiana kina grozy i internetowych opowieści, która zamiast klasycznych straszaków wykorzystuje estetykę starych kaset VHS, nagrań z kamer przemysłowych czy telewizyjnych komunikatów. Niepokój buduje przede wszystkim atmosferą, pozornym realizmem i poczuciem, że oglądane materiały mogłyby być autentycznymi archiwalnymi nagraniami. Blisko tu do znanej stylistyki found footage, czyli znaleźnych taśm.

Jeszcze do niedawna był to gatunek rozwijany niemal wyłącznie przez niezależnych twórców. Dziś coraz częściej trafia na biurka największych producentów filmowych. Niedawno Steven Spielberg, Scott Stuber oraz Amazon MGM Studios nabyli prawa do ekranizacji The Mandela Catalogue, jednego z najpopularniejszych internetowych cykli analog horroru autorstwa Alexa Kistera. To kolejny sygnał, że Hollywood dostrzegło potencjał tej estetyki.

GramTV przedstawia:

Pojawia się jednak uzasadnione pytanie, czy analog horror nie straci tego, co uczyniło go wyjątkowym. Siłą takich produkcji od zawsze była ich surowość. Twórcy korzystali z ograniczonych środków, opuszczonych lokacji, prostych efektów i charakterystycznej jakości obrazu przypominającej stare nagrania VHS. Właśnie ta niedoskonałość budowała autentyczność i niepokój. Przeniesienie tego stylu do wielkobudżetowych produkcji może sprawić, że stanie się zbyt wygładzony i utraci swój amatorski, organiczny charakter.

Z drugiej strony sukces Backroom. Bez wyjścia i Obsesji pokazuje, że widzowie coraz chętniej sięgają po oryginalne historie tworzone przez młode pokolenie filmowców. Jeśli studia pozwolą autorom zachować kreatywną swobodę, analog horror może nie tylko stać się kolejnym dużym trendem, ale również otworzyć drogę do zupełnie nowych sposobów opowiadania historii w kinie grozy. Najbliższe lata pokażą, w jaki sposób Hollywood wykorzysta ten potencjał.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!